00:00:01:movie info: XVID  640x272 23.976fps 1.6 GB|/SubEdit b.4066 (http://subedit.com.pl)/
00:01:03:BOLLYLOVERS POLISH SUB TEAM|PRZEDSTAWIA
00:01:09:....:: UBAW PO PACHY ::....|tekst: jacekm
00:01:15:korekty: misiaczek i Arwen
00:01:36:* Ubaw po pachy...
00:01:38:* Ubawimy si po pachy
00:01:40:* Ubaw po pachy...
00:01:42:* Ubawimy si po pachy
00:01:44:* Ubaw po pachy...
00:01:46:* Ubawimy si po pachy
00:01:48:* Ubaw po pachy...
00:01:49:* Ubawimy si po pachy
00:01:52:* Ubaw po pachy
00:01:53:* Ubawimy si po pachy
00:01:55:* Ubaw po pachy
00:01:57:* Ubawimy si po pachy
00:01:59:* Dlaczego wci powtarza to moje serce
00:02:02:* Od kiedy w nim zagocie jestem w rozterce
00:02:06:* Zadomowie si w mych yach
00:02:10:* Moje serce pokrcio
00:02:14:* Ubaw po pachy...
00:02:22:* Dlaczego wci powtarza to moje serce
00:02:25:* Od kiedy w nim zagocie jestem w rozterce
00:02:29:* Od kiedy zadomowie si w mych yach
00:02:33:* Moje serce pokrcio
00:02:37:* Ubaw po pachy...
00:02:52:* Wpadam w twe ramiona| *i zapomniaam o Boym wiecie
00:02:56:* Twe mocne ramiona daj mi wsparcie
00:03:00:* Jeli spytasz, odpowiem, e jestem twoja
00:03:04:* Spada ze mnie mej cnoty zbroja
00:03:07:* Ubaw po pachy...
00:03:31:* Teraz bez sensu zapodam wam| *troch kiepskiego rapu
00:03:34:* To rym wymylony na apu capu
00:03:36:* I tak mnie nie suchacie
00:03:38:* Wic ghoom... ghoom... ghoom, piewacie
00:03:39:* A pikne panie pupami ruszacie
00:03:43:* Chopaki te zatrzta zadkami
00:03:45:* Popiszcie si przed paniami z opalonymi ciaami
00:03:48:* Panie podskakuj
00:03:50:* W twoich snach zagocia te moja osoba
00:03:54:* Pomaluj je na rne kolory|* nawet, jeli to ci si nie podoba
00:04:01:* W twoich snach zbudowaam swj wasny wiatek
00:04:05:* Nie bdziesz ju zakada brudnych gatek
00:04:09:* Potrzebuj chopa,|* Sta przede mn miy
00:04:12:* Lecz me serce nachodzi zwtpienie|* czy zareagujesz na moje kuszenie?
00:04:16:* Ubaw po pachy
00:04:18:* Ubawimy si po pachy...
00:05:13:Przepraszam, czy to kolejka| do zapisw na pierwszy rok?
00:05:16:Tak wujaszku, przyszede zapisa crk?
00:05:20:Odpowiedz tylko na pytanie, ktre ci zadaem!
00:05:22:Tak czy nie?| - Tak.
00:05:24:Dzikuj.
00:05:42:Chuligani. Zakaa tego spoeczestwa.
00:05:51:Te, cwaniak.
00:05:57:Co to jest?
00:06:00:Cwaniak, w tu stwk.
00:06:04:To tak si prosi o jamun?| Powinnicie prosi ze zoonymi domi.
00:06:09:Nie prosimy ci o jamun,| to akcja charytatywna.
00:06:12:Ten cholerny dziekan...
00:06:14:Dziekan ma choler?| - Cholerny. Harichandra Ramchandra Mirchandani.
00:06:19:Ma raka w pewnym miejscu.
00:06:22:W ktrym?| - To nie wane, grunt, e ma raka.
00:06:25:Od kadego zbieramy po 100 rupii.
00:06:28:Do si.
00:06:31:Waciwie to wymuszenie...| - Dawaj. Nie yuj.
00:06:46:Co robicie?| Tak nie mona.
00:06:50:To twoje pienidze?
00:06:52:Ty te moesz co dorzuci.
00:06:54:Hej!| - Z nimi si nie dyskutuje
00:06:57:To niebezpieczni ludzie!
00:07:00:Ja nie dam. Ciko pracowaem na| roli eby zarobi te pienidze.
00:07:04:To na czesne mojej siostry,| dlaczego niby mam da?
00:07:06:Chod na bok,| czego ci nauczymy.
00:07:08:Chod...ty!| - Nie bijcie wujka.
00:07:10:Co robicie!| - No chod.
00:07:11:To moje pienidze.
00:07:13:Nie dam.| - Chcesz je zatrzyma...
00:07:15:tylko dla siebie, sknero?
00:07:16:Zaraz nasikn twoj krwi!
00:07:19:Wyskakuj z kasy.
00:07:20:Zapac za niego.| Macie tu dwie stwki.
00:07:22:Wkadaj do skarbonki...
00:07:24:Tak, tak. Ju wkadam.
00:07:26:Pospiesz si.| - Nie bij go.
00:07:27:A teraz wszyscy, po kolei.
00:07:30:Spokojnie.| Ty wisisz 300.
00:07:34:A ty 400.
00:07:36:4000. 100... 200... 300... 400... 500...
00:07:38:...600... 700... 800... 900...|1000 rupii.
00:07:41:5000!| - wietnie to zagralicie!
00:07:43:Naprawd, to niesamowite!.| - Dawa kas.
00:07:45:Dajcie mi policzy.| - Dziki!
00:07:47:Co jest?| - Wujaszek!
00:07:48:Jeszcze raz tak powiesz, |a zrobi z ciebie cioci!
00:07:51:A ty, co si szczerzysz?
00:07:53:Nie masz jzyka, ale za |duo machasz apami!
00:07:56:Ja nie powiedziaem wujku.
00:07:57:Co takiego powiedziaem?
00:07:58:Robiem, co ustalilimy...| Nie odzywaem si.
00:08:01:Po co tyle gadasz!
00:08:05:Zdejmuj koszul.
00:08:07:Daj na flaszk.
00:08:10:Nie wstydzicie si, e zmuszacie mnie
00:08:12:do robienia takich rzeczy |na mojej wasnej uczelni!
00:08:14:Kaecie mi wynosi rne |rzeczy z laboratorium.
00:08:16:Czasami wykrcacie wentylatory z holu.
00:08:18:Kiedy mianowalicie mnie profesorem |i kazalicie mi zdoby telefon do tej laski.
00:08:21:Pniej okazao si, e sama tam uczy.
00:08:24:Do dzi nie mog |chodzi na jej wykady.
00:08:25:A kiedy zrobilicie ze mnie ebraka |i kazalicie siedzie przed uczelni.
00:08:29:Brakowao wam na flaszk.
00:08:30:Przez was jestem znany na caej uczelni. |Nie miejcie si!
00:08:37:Jeste nasz perek. |- Czego nie robi si dla przyjaci.
00:08:40:Na twoim miejscu robilibymy |to samo, prawda?
00:08:43:Ju ja to widz.
00:08:44:Wy to olewacie.
00:08:45:Nawet mieszkacie w moim pokoju.
00:08:48:Mam go, bo dziekan...
00:08:50:Harichandra Ramchandra Mirchandani
00:08:52:uwaa mnie za geniusza.
00:08:53:Nawet nic o was nie wiem.
00:08:55:Skoczylicie studia czy nie?
00:08:57:Studiowae? |- Nie pamitam.
00:09:01:Poczekaj. |- Dlaczego nas zdradzie?
00:09:04:A to rzch, znowu zdech.
00:09:08:Musimy go zaprowadzi Vasuli.
00:09:10:Nie moemy, wisimy mu kup kasy.
00:09:14:Bagaem go na kolanach, |eby sprzeda go nam na kredyt.
00:09:18:Dobrze wiesz, kto to jest.
00:09:19:Dajmy mu wszystkie pienidze, ktre mamy.
00:09:23:Reszt oddamy mu pniej.
00:09:26:artujesz. |- Tak dugo bylimy spukani
00:09:28:a on mwi, e wszystko |mamy odda Vasuli.
00:09:31:Ju nic nie mw.
00:09:39:Jeli wszystko oddamy, |to za co bdziemy je?
00:09:41:Za co bdziemy si bawi, |za co kupisz flaszk?
00:09:44:Za co kupisz prezent dziewczynie?
00:09:47:Mamy przesta y?
00:09:49:Cztery herbatki i ciasteczko. |- A pienidze?
00:09:54:Zielone, z portretem Gandhiego.
00:09:56:Zrb herbat.
00:09:57:Najpierw pienidze.
00:09:59:Kiedy ci zapacilimy? |- Nie.
00:10:01:Wic, po co prosisz?| - Przestaem dawa na kredyt.
00:10:06:Odnowie pozwolenie? |- Nie.
00:10:08:Jaki numer na policj?
00:10:10:Ju robi... |- Dodaj imbiru i kardamonu.
00:10:23:Lolita.
00:10:25:Wstydu nie masz?
00:10:26:W twoim wieku patrzysz |ju, na Lalita Pawar?
00:10:31:Popatrz na gr.
00:10:44:Nie poeraj jej wzrokiem.
00:10:46:To twoja siostra. |- Od kiedy?
00:10:49:Jak tylko si z ni oeni.
00:10:51:Chc to zobaczy.
00:10:53:Niech id, czeka ich mier.
00:10:56:Popatrz tam. Vasuli.
00:11:41:Dranie.
00:11:49:Dlaczego nie powiedziae. |- Czego?
00:11:51:e wyglda jak Sanjay Dutt.
00:11:54:Taka sama muskulatura, |taka sama twarz.
00:11:57:Znak na czole zupenie |jak w filmie Vastav.
00:11:59:Rozmawiaem z Raju Iranim,
00:12:01:obsadzi ci w swoim nastpnym filmie.
00:12:03:A moje pienidze?
00:12:04:Ja tu mwi o milionach, |a ty przyszede po drobne!
00:12:08:Przepraszam. |- Zachowujesz si jak sknera.
00:12:12:A macie tak sam osobowo.
00:12:14:Musisz troch popracowa nad wymow.
00:12:17:Nad wymow? |- Na przykad, "Kochanie, obejmij mnie."
00:12:24:"Kochanie, obejmij mnie".
00:12:27:Wymiatasz, stary!
00:12:30:Musisz te stylowo chodzi. |Masz do tego idealne ciao.
00:12:35:Pokaza ci? |- Poka...
00:12:37:Przesu si.
00:12:38:Musisz sta jak bohater.
00:12:47:Nie chopie, co ty robisz?
00:12:48:Musisz pokaza swoj osobowo. |Swj styl!
00:12:52:Jak bohater. |- Jeszcze raz.
00:12:56:Patrz uwanie.
00:13:03:Uczysz mnie chodzi czy biega?
00:13:06:Nabra nas, apa drania!
00:13:11:Hej!
00:13:13:Mamo, wybacz mi. |Mi te rozdajcie.
00:13:19:Ciociu wybacz mi. |Przebijam.
00:13:23:Mamo zaatw go! |Przepraszam.
00:13:26:Mamo, jemu te wybacz. |- Jeszcze jedn.
00:13:31:Zostawilicie mnie samego, dranie.
00:13:35:Ale ucieke? |- Mi te rozdajcie, kto wygrywa?
00:13:40:Vasuli wie gdzie mieszkamy.
00:13:47:Vasuli wie gdzie mieszkamy.
00:13:49:Laxman, otwrz! |- Nie.
00:13:50:Drzwi!
00:13:57:Witam, sir.
00:14:03:Jeste sam? |- Tak, zupenie sam.
00:14:08:Impreza skoczona? |- Uczyem si, prosz pana.
00:14:10:adnych imprez. |- Chcesz zosta lekarzem, prawda?
00:14:13:Tak, onkologiem. |- Onkologiem?
00:14:17:Wic onkologu, powiedz mi, w jakim |to specjalnym miejscu mam raka?
00:14:23:Nie skoczyem jeszcze studiw, |wic trudno mi powiedzie.
00:14:26:To ty rozpucie plotk, e mam raka
00:14:30:i nie mam pienidzy na leczenie.
00:14:33:e jestem tak biedny...| nie miej si idioto!
00:14:37:Wstydu nie macie? |Wyudzacie od studentw pienidze na czesne.
00:14:41:Od rana dostaem 500 SMSw.
00:14:44:Od kiedy ludzie si dowiedzieli, e |mam raka dostaem 500 SMSw.
00:14:49:Powinien si pan cieszy, e
00:14:50:tylu ludzi pana podziwia. |- Zamknij si!
00:14:53:Wszyscy daj zwrotu pienidzy.
00:14:58:To wasz przekrt. |To wasza sprawka.
00:15:01:Nie daruj...| Nie daruj nikomu!
00:15:04:Wie pan, e...
00:15:06:mama pokadaa we mnie swoje nadzieje...
00:15:08:prosz nic nie robi. |- Naprawd
00:15:10:o tym te wie twoja matka?
00:15:14:Co to jest? |- To zadanie z socjologii.
00:15:16:To jeden z moich przedmiotw.
00:15:18:Mam ciekaw teori, sir. |To wszystko.
00:15:21:To, to wszystko, |to te zadanie z socjologii?
00:15:23:Piszesz o tych |roznegliowanych szmatach?
00:15:27:To obsceniczne zdjcia!
00:15:28:Nie, prosz pana. Na cianach byy |zacieki, wic powiesiem te zdjcia.
00:15:32:To wszystko, prosz pana.
00:15:34:Moge powiesi co innego, chopcze.
00:15:36:Nic innego nie mogem znale.
00:15:37:Dobry z ciebie chopak, Laxman.
00:15:39:Nie wpuszczaj tu tych obibokw. |- Nie, prosz pana.
00:15:43:Prosz. |- Absolutnie.
00:15:44:Prosz skoncentruj si na nauce. |- Oczywicie.
00:15:47:Jeste byskotliwym studentem. |- Dzikuj, prosz pana.
00:15:50:Nie, prosz pana!
00:15:53:Zodziej!
00:15:56:Nie wiem, kim oni s, |nie znam ich.
00:16:01:Pan ich zna?
00:16:04:Wic wszyscy tu jestecie.
00:16:07:Prosz to potraktowa jako czynsz.
00:16:09:Bdziemy paci, co miesic. |- Chcecie mnie przekupi!
00:16:12:Jak dawno temu wyrzucono was z uczelni?
00:16:15:10 lat temu?| - 10.
00:16:17:Mino 10 lat, a wy nadal tu jestecie!
00:16:19:Nie wstyd wam?
00:16:21:Mam plan, sir.
00:16:22:Prosz usi.
00:16:27:Kupujc zapalniczk Zippo |moesz wygra mieszkanie!
00:16:30:Nie chc tego sucha.
00:16:32:Ostatnio te miae plan.
00:16:34:Podczyem panu prd tak, e
00:16:36:do koca ycia nie bdzie musia pan paci.
00:16:38:Ale prd by. |- Zamknij si!
00:16:41:Musiaem wzi poyczk |eby zapaci rachunek.
00:16:44:Hej!
00:16:51:Co on mwi?
00:16:53:Mwi, e wiemy jak pan
00:16:55:zabawia si z pani Rosy...
00:16:56:i e do tej pory nie |napisa listu do paskiej ony.
00:16:59:To on to powiedzia...| nie ja.
00:17:02:Usiujecie mnie szantaowa!
00:17:04:Chcecie mnie szantaowa!
00:17:08:Nie wstyd wam!
00:17:10:Oddam was w rce glin.
00:17:12:Mieszkacie tu nielegalnie od 10 lat.
00:17:14:Zawiadomi policj.
00:17:16:Reszt ycia spdzicie w pierdlu.
00:17:19:Wynocha! |- Po co te nerwy?
00:17:25:Mg pan to powiedzie normalnie.|- Wynocha !
00:17:30:Idziesz? |- Nie.
00:17:32:Wynocha!
00:17:39:Jeste mdrym chopcem. |- Dzikuj, prosz pana.
00:17:43:Nie wpuszczaj tych obibokw.
00:17:45:Nigdy. |- Zamknij drzwi na klucz.
00:17:47:Absolutnie. |Oni nie powinni tu wchodzi.
00:17:50:Nie, prosz pana.| - Niech si wynosz!
00:17:52:Przepraszam pana. |Dzikuj panu.
00:17:57:Nie postpujecie waciwie.
00:17:59:Ktrego dnia mnie std wyrzuci.
00:18:01:Wszyscy nie bdziemy...
00:18:02:mieli gdzie mieszka. |- Rozdawaj.
00:18:05:To torba dziekana. |Oddam mu j.
00:18:09:Daj j tutaj, dobry czowieku.
00:18:16:Pikno i uroda. |- Naprawd!
00:18:20:Prezerwatywy?| To guma do ucia.
00:18:24:Co to jest? |- Id.
00:18:27:Co to jest?| - Pytania na egzamin.
00:18:30:Dawaj, w kocu zdam. Daj mi to.
00:18:34:Jak zda, skoro nie pjdzie na egzamin?
00:18:36:Dlaczego? |- Musi to jutro sprzeda.
00:18:37:Od nas nikt tego nie kupi.
00:18:39:Dlaczego? |- On jest porzdny.
00:18:41:Nie sprzedam tych pyta.
00:18:44:Mwi powanie. |Mamusia by tego nie zniosa.
00:18:47:Przepraszamy ciociu.
00:19:16:* Robimy to dla pienidzy
00:19:18:* Musimy je mie
00:19:20:* Robimy to dla pienidzy
00:19:24:* Robimy to dla pienidzy
00:19:26:* Musimy je mie
00:19:28:* Robimy to dla pienidzy
00:19:31:* May przekrt czy co wikszego
00:19:34:* Kochanie jestem niesamowity
00:19:39:* Bd ostrona
00:19:43:* Pamitaj, e |*Mojego serca nie mona ukra
00:19:46:* Ubaw po pachy
00:19:55:* Ubaw po pachy
00:20:05:* Robimy to dla pienidzy...
00:20:28:* W gruncie rzeczy fajne z nas chopaki
00:20:32:* Nic nie poradzimy, e wiat nie jest taki
00:20:37:* Nie jestem zym facetem
00:20:39:* Nie jestem zym facetem
00:20:40:* W gruncie rzeczy fajne z nas chopaki
00:20:44:* Nic nie poradzimy, e wiat nie jest taki
00:20:49:* Zachcamy wszystkich do dobrej zabawy
00:20:53:* Ludzie napalcie si trawy!
00:22:02:Wynocha!
00:22:06:Powiedziaem wynocha! |Nie chc was tu wicej widzie!
00:22:10:Bo napuszcz na was policj.
00:22:12:Wynocha! |Ukradlicie mi torb.
00:22:16:Ujawnilicie pytania egzaminacyjne.
00:22:18:Sprzedawalicie je po 500 rupii |mwic, e 400 to moja dziaka!
00:22:24:Nie wstydzicie si? |Bezwstydni idioci!
00:22:28:Nie wiem jak was nazwa, |w co mnie jeszcze wplczecie?
00:22:33:Mieszkanie za zapalniczk!
00:22:35:Kup pan telefon, a lodwk |dostanie pan za darmo!
00:22:38:Podczymy panu prd za darmo!
00:22:41:Czy bierzecie mnie za takiego idiot?!
00:22:44:Jacy z was straszni debile!
00:22:47:Ja... wy... mylelicie, |e ja... jestem...
00:22:50:Zamknij si! Idioci! |Wynocha!
00:22:55:Jestecie gorsi ni Saturn.
00:22:57:Ma on zy wpyw na |ziemi raz na 72 lata!
00:23:00:A wy drczycie mnie ju od 10 lat!
00:23:02:Doprowadzilicie mnie do szau! |Przez was zwariowaem!
00:23:05:Przez was dostaem wrzodw.
00:23:08:Przez was bd mia zawa!
00:23:10:Powiedzielicie Rosy, e |wyysiaem, prawda?
00:23:13:Tak! Wyysiaem...|Wyysiaem!
00:23:17:Co teraz zrobicie?
00:23:20:Wyysiaem...|Wynocha!
00:23:25:Wynocie si. |- Mamy nowy plan.
00:23:30:Darmowe auto za brudne gacie.
00:23:32:Wynocha! |- Po co si pan denerwuje?
00:23:36:Mg pan to powiedzie spokojnie. |Ju idziemy.
00:23:39:Wynocie si, prosz. |- Idziemy.
00:23:47:Tak, tak, zwariowaem.
00:23:49:Przez was staem si pomiewiskiem!
00:23:52:O co chodzi?
00:23:54:Zdae, bo kupie pytania! |- Chwileczk, sir.
00:23:55:Zdae, bo kupie pytania!
00:23:57:Ale dlaczego ja...|- Wynocha!
00:23:58:Wynocha!
00:24:02:Przez was jestem skoczony. |Co powiem mamie?
00:24:07:Pracowaa dla komornika.
00:24:09:Marzya, e kiedy |ja nim zostan.
00:24:12:Co trzeba studiowa, |eby zosta komornikiem?
00:24:15:I tak jeste naszym komornikiem. |Dziki tobie zgarniamy kas.
00:24:19:Nie chc wicej marnowa ycia.
00:24:21:Wrc na wie, |tam przynajmniej mam wasny dom.
00:24:25:Tak. Fajnie jest mie wasny dom.
00:24:30:Ale co zrobisz w domu...
00:24:32:w ktrym cay czas kc si rodzice.
00:24:37:Ju lepiej by bezdomnym.
00:24:40:W hostelu byo niele...
00:24:42:przynajmniej spaem u |boku Malliki Sherawat.
00:24:47:Nie mog spa od maego.
00:24:50:Mj ojciec mia dwie ony. |Moj matk.
00:24:54:I on ssiada.
00:24:57:Maca... socha...
00:24:59:Macocha.
00:25:02:Jej dzieci miay si z mojego kalectwa.
00:25:05:Wic nie miae prawdziwego domu.
00:25:07:Ja nie miaem domu ani rodziny.
00:25:10:Odkd pamitam mieszkaem |w sierocicu Jhamnada.
00:25:13:Mylaem, e Jhamnad to mj ojciec.
00:25:17:Pniej dowiedziaem si, |e Jhamnad umar jako dziecko
00:25:21:i jego ojciec na jego cze |nazwa tak sierociniec.
00:25:24:To idcie sobie do tego sierocica. |Nawet tam was nie bd chcieli.
00:25:28:Nie chc si z wami zadawa. |Id.
00:25:31:Wrci tak szybko jak odszed.
00:25:37:Jest 10.30.
00:25:43:Gopal, mwi do ciebie.
00:25:51:Co... tsunami?
00:25:58:Jestemy tu sami.
00:26:00:Powinnimy si zaoy.
00:26:02:Ju wrci.
00:26:06:Trenuje jogging?
00:26:10:Nadchodzi Vasuli. |Zmywamy si std!
00:26:13:apa drani!
00:26:25:Gopal, pospiesz si!
00:26:31:No dawaj!
00:26:55:Co si dzieje?
00:26:58:Wzilimy go na raty i |tak te jedzi! Na raty!
00:27:01:Cholerny motor.
00:27:03:Pospiesz si!
00:27:05:Vasuli!
00:27:10:Musimy przej przez bram. |- Jest otwarta!
00:27:16:Kto to?
00:27:39:Kto to? |- Nikt.
00:27:58:Wydaje mi si, e nas widzia.
00:28:02:Widzia czy nie?
00:28:04:Nikt nie wie, co widzia. |- A co widzia?
00:28:09:Widzia, e jest nas |czterech a on sam.
00:28:13:Teraz wezwie policj.
00:28:15:To spadamy.
00:28:17:I tak nie przyszlimy |kupi tego domu.
00:28:22:Nie!
00:28:30:Boe!
00:28:41:Kiedy sysz jaki haas, wydaje mi si...
00:28:45:e wrci nasz wnuk Sameer.
00:28:49:Sameer wrci w biay dzie.
00:28:52:Nie przyjdzie w nocy jak zodziej.
00:28:56:Ciekawa jestem czy wrci.
00:29:00:Wrci...
00:29:02:Ameryka jest daleko.|22 godziny lotu samolotem.
00:29:07:Tu miny 22 lata, |widzielimy go kiedy by may.
00:29:13:Wiem, e yjesz tylko dlatego, |eby go jeszcze zobaczy.
00:29:19:To nasz jedyny wnuk...
00:29:21:i tak naprawd to |nasz jedyny dziedzic.
00:29:27:Wrci kiedy bdzie mg.
00:29:29:Do tego czasu musimy y...
00:29:31:musimy by dla siebie podpor, prawda?
00:29:37:Powiedz mi jedno.
00:29:41:Jak go rozpoznamy kiedy wrci.
00:29:44:Na pewno go rozpoznamy.
00:29:49:Poczujemy nasz krew.
00:29:53:Ju pno, chodmy spa.
00:29:59:Wycz wiato.
00:30:03:A co za rnica czy pali si wiato?
00:30:06:Skazani jestemy na |mrok przez cay dzie.
00:30:11:To dlaczego wzie |latark kiedy wyszede?
00:30:14:eby zodzieje nie wiedzieli
00:30:17:e mieszka tu dwoje niewidomych.
00:30:23:Stary nas nabra, |oboje s niewidomi!
00:30:26:Ale nie gusi.
00:30:34:Kalengoor, ostatni przystanek. |- Ostatni przystanek.
00:30:38:Chapel Lane. Ostatnia willa. |- Ostatnia willa.
00:30:41:Jak si nazywa ta willa?
00:30:42:Shanti Niketan. |- Nie, nazywa si Shanti Nike.
00:30:45:Powiedziaem Shanti Nike. |- Shanti Niketan.
00:30:48:Ktre pitro? |- Kto to powiedzia?
00:30:51:Zapyta ktre pitro. |- Masz pusto pod kopu?
00:30:56:Powiedziaem willa! |A on pyta ktre pitro!
00:30:59:Mieszka tam para staruszkw.
00:31:01:Oboje s niewidomi. |- Niewidomi. atwa robota.
00:31:17:Gdzie Gopal?
00:31:40:O czym mylisz? |- Mam pomys.
00:31:44:A jeli pjd i powiem, |e jestem Sameer?
00:31:51:A jeli si zorientuj?
00:31:55:I tak nie zobacz mojej twarzy, |wic co to za rnica?
00:32:00:Nie, to zbyt wielki grzech.
00:32:02:Pomyl, to taki wielki dom.
00:32:05:Ustawimy si na cae ycie. |Nie bdziemy chodzi godni!
00:32:09:Ale obaj bdziecie musieli by jak Lucky.
00:32:12:To znaczy?
00:32:13:To znaczy, e obaj bdziecie musieli |by guchoniemi tak jak Lucky.
00:32:16:Tylko ja bd mwi. |- Dzikuj.
00:32:20:Gowa mi pka od |tego ich gadania!
00:32:23:Nie jestem w stanie |tego zrobi. Odchodz!
00:32:26:Gdzie leziesz? |- Odwalcie si.
00:32:28:Co robicie chopaki! |- Nie chcesz nas sucha!
00:32:31:Gdzie idziesz? |- Nie wstyd wam!
00:32:33:Wam te!
00:32:41:Kto to? Kto...
00:32:49:Kto to?
00:32:51:Kim jeste? Mw!
00:32:55:Gadaj! Kim jeste? |Kim jeste zodzieju!
00:33:00:Wezw policj. |Zodziej!
00:33:03:Gadaj kim jeste! | Gadaj bo wezw gliny!
00:33:09:Ja. |- Co za ja ?|- Jeste moim dziadkiem.
00:33:13:Kim jeste zodzieju? |- Jestem Sameer.
00:33:16:Jaki Sameer? |- Sameer twj wnuk!
00:33:19:Sameer! |- Mj wnuczek?
00:33:23:Przyjechae z Ameryki.
00:33:26:Dlaczego od razu tak nie powiedziae? |- Niespodzianka!
00:33:31:Jak przyjechae?
00:33:37:Przyleciaem. |Samolotem.
00:33:42:Przyjechae tak nagle. |Powiniene nas uprzedzi.
00:33:48:Powiniene napisa.
00:33:50:Albo kogo zawiadomi.
00:33:52:Powiniene zadzwoni. |- Obejrzaem "Swades" i wrciem.
00:33:55:Swades. Tam te go wywietlali?
00:34:01:Skocz to dochodzenie. |Tak...
00:34:05:Mj wnuczek wrci |po tylu latach.
00:34:07:Daj mu odpocz. |Wejd, synku. Wejd.
00:34:12:Wejd. Wrcie po tylu latach.
00:34:14:Uwaaj na sof.
00:34:16:To dugi lot musisz by zmczony.
00:34:19:Siadaj, gdzie idziesz?
00:34:24:Gdzie twj baga? |- Przyniosem.
00:34:27:Mam trzy walizki.
00:34:28:Wnie je, tu roi si od zodziei.
00:34:31:Tak.
00:34:33:Ktrym lotem przyleciae? |- Tym z Ameryki!
00:34:37:Nowy Jork do Goa! |- To teraz lataj bezporednio do Goa?
00:34:40:Mieszkae w Chicago, prawda?
00:34:43:Przeprowadziem si. |- Przeprowadzie, to dobrze.
00:34:47:Gdzie mieszkae?
00:34:49:W Nowym Jorku...|Wanie tam.
00:34:53:Ale gdzie? Gdzie? |- Tam.
00:34:55:Gdzie mieszkae w Nowym Jorku?
00:35:00:Krlowa Jhasi! |- Krlowa Jhasi?
00:35:01:Pochodnia! |Nie mieszkaem obok Bala.
00:35:08:Posg! |- Statua? - Statua Bata... Bata.
00:35:11:W... Statua Wolnoci. |Niedaleko Statuy Wolnoci.
00:35:15:Ale statua stoi na wyspie.
00:35:19:Od kiedy? |- Zawsze, a moe j tam przestawili?
00:35:22:artowaem, widziaem j z okna
00:35:25:domu, w ktrym mieszkaem...
00:35:32:Wic twoje okna wychodz na rzek.
00:35:37:Szkoda, e twoi rodzice nie przyjechali.
00:35:45:Co si stao?
00:35:49:To by kot. |- Kot czy byk?
00:35:54:To chiski kot?
00:35:56:Cicho sied! |- Jak moesz tak mwi do dziadka!
00:35:59:Czy dziadek nie moe |ju poartowa z kota?
00:36:03:Nauczye si tego za granic?
00:36:05:Stj! |- Stj? A kto tam poszed?
00:36:10:Znj, dziadku, znj.
00:36:13:Pewnie jeste zmczony i godny.
00:36:15:Zaraz cos przygotuj, synku.| - Cztery talerze.
00:36:18:Dlaczego cztery?
00:36:20:Tachaem trzy walizki, |wic jestem godny.
00:36:26:Trzy walizki, cztery talerze, racja.
00:36:28:Nie, nie dzisiaj. |Dzisiaj jemy tylko we trjk.
00:36:32:Ty, ja i dziadek.
00:36:35:Tak. |- Umieram z godu.
00:36:37:Dlaczego twj gos |dochodzi z daleka?
00:36:40:Mam pusty odek
00:36:43:i wydaje on echo.
00:36:46:A tak, echo. |- Ale z niego wariatucio.
00:36:48:Nadal nie powiedziae |gdzie dokadnie mieszkasz.
00:36:53:Stary. |- Tak?
00:36:55:Zdejmiesz mi maso z grnej pki?
00:36:57:Tak. |- Id zdejmij je.
00:37:00:Skoro przyjecha nasz wnusio,
00:37:02:bdziemy dzisiaj je na wieym maseku.
00:37:04:Zazwyczaj dostaj such buk.
00:37:12:Nie chc tu zosta!
00:37:13:Jeli tu zostaniemy skoczymy w kryminale. |Ja spadam!
00:37:16:Nigdzie nie pjdziesz, |jeste moim ciaem.
00:37:21:Twoim ciaem?
00:37:23:Stary bierze twoje ciao za Sameera, |a mnie za jego gos.
00:37:27:Tak, te lepaki s cwane.
00:37:29:Nigdy nie zapominaj tego co dotkn.
00:37:31:Nie zapominaj adnego odgosu.
00:37:33:Nie mog tego zrobi. |- Musisz, Laxman.
00:37:36:Nie moesz si wycofa. |- Boe, w co mnie wpakowae!
00:37:38:Co ze mn bdzie?
00:37:40:Nic. Od dawna tak yjesz.
00:37:43:Mwisz to co ja zamigam! |Zamknij si!
00:37:46:Gopal, twj plan nie wypali.
00:37:51:Jestem pewny, e staruszkowie nie s lepi.
00:37:54:Ten stary si na mnie gapi.
00:37:56:Gapi! |- Wanie tak zachowuj si niewidomi.
00:37:58:Ta stara nawet pucia mi oczko.
00:38:01:Pucia ci oczko? |- Tak.
00:38:03:To znaczy, e jest niewidoma.
00:38:05:Nie jest! |- Ach ty!
00:38:07:Zamknij si, bo dostaniesz w eb |i zaniesiemy ci do rodka!
00:38:10:Zrozumcie, ja...
00:38:17:Sameer, kochanie. |Jedzenie gotowe!
00:38:20:Ja jestem gosem. |- A kto ciaem?
00:38:27:Szefie...!
00:38:30:Co jest? |- Przyszed Sattu!
00:38:32:Koczy si lato? |- Sattu Supari! O Boe!
00:38:39:Supari, mj morderca! |Jak leci, stary?
00:38:45:Wanie uniknem mierci.
00:38:48:Nie moge powiedzie mi wszystkiego?!
00:38:50:Dlaczego nie powiedziae, e |maj czterech ochroniarzy?!
00:38:53:Skd oni si tam wzili?
00:38:55:Dostaem kokosem w eb. |Takim rzutem zdobyliby medal na olimpiadzie.
00:38:59:Co? |- Zdobyliby medal dla Indii!
00:39:01:Co si tak drzesz, |mylisz ze jestem guchy?
00:39:05:Zamkn si!
00:39:07:Co teraz zrobisz?
00:39:08:Zrobi se przewietlenie czaszki.
00:39:11:I wezm rodek przeciwblowy.
00:39:13:We tylko proszek.
00:39:15:Zatrudni innego morderc. Spadaj!
00:39:19:Daj mi jeszcze jedn szans, prosz!
00:39:23:Tym razem bd gotowy na wszystko. |- Pjdziesz?
00:39:25:Tak. |- To id.
00:39:29:Dlaczego tak idziesz?
00:39:31:Wbi ci si kiedy gwd w dup? |- Nie.
00:39:35:Wic nie wiesz jak to boli.
00:39:37:Nie wiecie co czuj. |Spadam.
00:39:40:Ale z tamtej strony, |tam jest wyej.
00:39:44:Przesta tak azi! |Posuchaj!
00:39:46:Nikogo nie bd sucha!
00:39:48:To wy mnie w to wpakowalicie.
00:39:50:Nawet nie dacie mi si naje.
00:39:51:Skocz std i si zabij.
00:39:57:Gdyby si zabi, co |bdzie z Nirup Roy?
00:40:01:Nirup Roy?
00:40:02:Tak bd nazywa twoj mam. |Nie wyglda jak Aishwarya Rai.
00:40:08:Ta willa ma dwa pitra.
00:40:09:Wiesz w jakie popadby koszty, |gdyby przypadkiem przey?
00:40:12:Nie stoisz zbyt dobrze finansowo.
00:40:14:Nie gadaj! |Przez was umieram z godu!
00:40:16:Lepiej si zabi, |ni umiera z godu!
00:40:19:Raz...|- Do ilu bdziesz liczy?
00:40:22:Do trzech...
00:40:23:To nie bdzie tak jak w 'Sholay'. |On naprawd si zabije.
00:40:25:Zabije si? On nawet nie |potrafi odla si po ciemku.
00:40:30:Dwa.
00:40:33:A co bdzie ze mn? |Nie bd mg nic powiedzie!
00:40:37:Kto bdzie tumaczy to co mwi?
00:40:39:To skacz ze mn.
00:40:41:Lepiej skoczy z takim yciem.
00:40:43:Skacz.
00:40:44:A jak bdziesz wraca, to |przynie paczk chrupek.
00:40:48:I co do picia.
00:40:49:A dla mnie hamburgera, bez przypraw.
00:40:51:Ty miae skaka.
00:40:52:Najpierw zjem. |Nie chc umiera na godniaka.
00:40:54:Bdziesz mia zgag.
00:40:57:Skoro masz skoczy, to |daj mi swj zegarek.
00:41:02:Jak chcesz to ci pomog!
00:41:05:Ale z ciebie przyjaciel!
00:41:06:Nie pozwolisz mi umrze w spokoju! |- Bdziesz mia spokj po mierci!
00:41:09:Wystarczy! |Ju nie chc umiera!
00:41:11:Ju nie yj! |- Bez skakania?
00:41:23:To dziewczyna z drabiny!
00:41:26:Jest straakiem?
00:41:28:Nie, widzielimy |j na promenadzie!
00:41:30:Zobacz! Ma swoj widowni.
00:41:33:Pataachy!
00:41:35:Bezwstydnicy!
00:41:38:Nie wstydz si tak podglda?
00:41:42:Ten wiat schodzi na psy!
00:41:45:eby tak gapi |si w czyje okno!
00:41:54:Co ona robi?! |Przecie patrzylimy!
00:42:02:Gupek!
00:42:06:Gopal, chyba robi t flaszk, |gdzie on si podzia.
00:42:09:Dzisiaj si nawal.
00:42:13:Z ust mi to wyje, stary.
00:42:16:Co tak siedzisz?
00:42:18:A co mam robi?
00:42:19:Nie pozwolicie mi nawet |popeni samobjstwa.
00:42:21:Sied cicho! |- Nawet nie mog si poskary!
00:42:23:Sameer!
00:42:26:Sameer!
00:42:29:Mam nadziej, e si najade.
00:42:33:Najade si?
00:42:35:Dlaczego nic nie mwisz?
00:42:37:Pewnie pisz.
00:42:39:Ja od dawna nie mog spa. |Od bardzo dawna.
00:42:44:Powiedz co. |Obrazie si?
00:42:46:Chyba nie smakowaa ci kuchnia babci.
00:42:50:C na to poradz?
00:42:51:Od kiedy stracia wzrok,
00:42:53:soli to co powinna |posodzi i na odwrt.
00:42:57:Czasami dostaj son herbat.
00:43:00:No odezwij si.
00:43:01:Jeste jak swj ojciec.
00:43:03:Nie mwi nic dopki nie dosta w skr.
00:43:07:No mw!
00:43:11:Twj ojciec czsto dostawa po pupie! |No powiedz co!
00:43:14:Wydaje mi si, e ty te to lubisz!
00:43:21:Miaem w ustach betel. |Musiaem go gdzie wyplu.
00:43:23:Ale ju go wyplue.
00:43:27:W Stanach te uj betel? |Mona go tam dosta?
00:43:30:Co mylisz o Ameryce, dziadku? |W kadym zaktku...
00:43:33:Co to za dyskusja pomidzy |dziadkiem a wnukiem?
00:43:35:Pytaem co sycha w Ameryce.
00:43:40:I co sycha?
00:43:43:Wszystko w porzdku. |- Rozumiem!
00:43:46:A oni?
00:43:49:Kto?
00:43:51:Ci z ktrymi mieszkasz.
00:43:53:Rodzice! |- Twoi rodzice!
00:43:56:W porzdku. |Tskni za wami.
00:43:59:Skoro tak tskni, |to dlaczego nie przyjechali?
00:44:02:Gdyby przyjechali, to nie |mielibymy o kim rozmawia.
00:44:05:Co mwi o mnie Sujata?
00:44:07:Kto? |- Twoja mama, guptasie!
00:44:12:Sujata! Kto! |- Twoja mama, mamusia ty gupku!
00:44:17:Same dobre rzeczy.
00:44:18:Od maego mwi do niej "mamo", |wic nie pamitam jak ma na imi.
00:44:21:Tskni za wami. |Mog ju i spa?
00:44:25:Przyjechaem z tak daleka...
00:44:28:Rozumiem! Zmiana czasu!
00:44:31:Jest zmczony!
00:44:33:A pociel, babciu?
00:44:35:Wszystko jest w szafce.
00:44:38:4 koce.
00:44:39:Dlaczego 4?
00:44:41:W Stanach jest bardzo zimno. |Przyzwyczaiem si do czterech kocw.
00:44:46:Wszystko znajdziesz w szafce!
00:44:47:Tu nie jest a tak zimno. |Id ju spa.
00:44:50:Dobranoc, dziadku.
00:44:51:Zapomniae jakie |panuj tu zwyczaje?
00:45:03:Zapomnia imi matki, a |pamita jak si mwi dobranoc.
00:45:06:Po choler mu 4 koce? |- Na pewno jest jaki powd. Nie myl o tym.
00:45:10:Tu s tylko 3 koce. |- Teraz ju dwa.
00:45:14:Ale nas jest czterech. |- Co ty powiesz!
00:45:18:Ale...
00:45:22:Spadaj! Ja te musz pod czym spa! |Bo nie zasn!
00:45:25:Do spania potrzebne jest |posanie, a nie koc. Id spa.
00:45:47:* ycie jest do dupy!
00:46:01:'Vande Mantram'!
00:46:04:Kto to?
00:46:05:Zamknij si!
00:46:06:'Vande Mantram'!
00:46:08:Co robisz! Zamknij si!
00:46:10:Co si stao!
00:46:13:Zwariowae! |Ostatnio ogldae 'Mangal Pandey'?
00:46:16:Kto chce ci powiesi? |- Miaem koszmar.
00:46:18:nio mi si, e razem ze |staruszkami chcielicie mnie zabi.
00:46:21:Jeszcze si nie dogadalimy, |ale my ju mamy ci do!
00:46:24:Sameer!
00:46:30:O czyj wolno walczysz w rodku nocy?
00:46:34:Przygotowywaem si do Dnia Republiki.
00:46:38:Rozumiem! 26 stycze! |Ale to byo kilka dni temu.
00:46:43:Ale przed nami jeszcze 15 sierpie. |- A tak, rocznica odzyskania niepodlegoci!
00:46:49:Ty naprawd jeste Sameerem?
00:46:55:Nie, jestem Ajay Devgan! Bo co?
00:46:58:Dziadku, jestem twoim Sameerem! |Dlaczego pytasz?
00:47:03:Bo od kiedy wrcie nie |zapytae si o skrzynk.
00:47:10:Skrzynka! Wanie, gdzie jest |skrzynka? Zupenie zapomniaem.
00:47:17:Jest tam gdzie powinna by.
00:47:24:A teraz pij.
00:47:32:Co to jest?
00:47:34:To materac, dziadku.
00:47:36:Materac?
00:47:41:Strasznie wilgotny.
00:47:48:Rano wysusz go na socu.
00:47:56:Dobranoc, pchy na noc.
00:47:59:Gdybym mia pistolet, to bym go zastrzeli.
00:48:04:Dobranoc!
00:48:07:Bardzo boli? |Poka gdzie!
00:49:03:Kto to?
00:49:06:To ja. Co si stao?
00:49:08:Dlaczego gwizdae?
00:49:10:Gwizdaem?
00:49:13:Po 40 latach maestwa, |m ma ochot zabi on.
00:49:19:Ale na pewno na ni nie gwide.
00:49:27:Kto to? Co si dzieje?
00:49:29:Nic, dziadku. |To ten chiski kot.
00:49:32:Chiski kot.
00:49:34:Kot! |- A kysz!
00:49:36:Co? |- Kot, dziadku.
00:49:37:Wypije cae mleko!
00:49:41:Obserwuj ci, mj drogi.
00:49:43:Zapomniae prosi |o bogosawiestwo.
00:49:47:Dotknij moich stp.
00:49:49:Waciwie to...
00:49:50:No dalej. |Poko si.
00:49:53:Waciwie...|- Pro o bogosawiestwo.
00:49:57:No dalej! |Pro o bogosawiestwo.
00:50:01:Sta prosto!
00:50:03:Mwisz tak do dziadka?
00:50:05:To ty stj prosto, gupku!
00:50:08:Mwiem do Boga, dziadku.
00:50:10:Wanie si kaniam.
00:50:12:Kaniasz si czy krzyczysz na dziadka?
00:50:14:No pro o bogosawiestwo.
00:50:21:Co si stao?
00:50:23:To ten chiski kot, dziadku.
00:50:29:Czemu tu siedzisz?
00:50:31:Wiesz, e ma tam kopoty! |Co tu robisz?!
00:50:36:Zajebiste!
00:50:43:Wysaem was po niego!
00:50:44:Co robicie?
00:50:46:Ogldamy gwat. |- Gdzie?
00:50:47:Tam!
00:50:51:Mamy teraz okazj.
00:50:52:Uratujemy j. |To zrobi na niej wraenie!
00:50:54:Wspaniay pomys, szefie!
00:50:57:Idziemy? |- Idziemy!
00:50:58:Salman Khan nadchodzi!
00:51:00:Jackie Chan te! |- Czekajcie!
00:51:09:Ja chc by Salmanem, |a nie jakim dupkiem.
00:51:14:Po co biegniemy?
00:51:16:Zaoy czapk?
00:51:19:Str?
00:51:23:Policja! Wanie! |Wezwijmy policj!
00:51:26:Najpierw wejcie smoka, |a potem policja!
00:51:29:Dzwo! |Gdzie dzwonek?
00:51:30:A to witynia? |- Tylnymi drzwiami!
00:51:35:Gwacicielu! |Nadchodzi bohater!
00:51:37:Bohater? |- Tak.
00:51:39:W Indyjskich filmach |bohater tucze szyb.
00:51:41:Wspaniaa myl! |Kto to zrobi?
00:51:44:Ja?
00:51:49:Mamusiu!
00:52:04:Kim wy wszyscy jestecie?
00:52:12:Przestacie!
00:52:13:Spokj chopaki!
00:52:32:Jeste za czy masz tak krzyw buk?
00:52:35:Przynajmniej podzikuj, |e ci uratowalimy.
00:52:38:Zamknij si! Kim jestecie?! |Jak mielicie tu wtargn?!
00:52:42:Przerwalicie nam prb!
00:52:45:Sorry!
00:52:46:To znaczy, e ci nie gwacili?
00:52:47:Nie! Tak jest w scenariuszu!
00:52:53:A co ja zrobiem?
00:52:55:Nie wstyd ci?! |Wprowadzie nas w bd!
00:52:58:Taka pikna kobieta, taka...|- Laska...
00:53:00:Taka porzdna dziewczyna!
00:53:07:Wstydz si was!
00:53:12:Przepraszam pani! |Bagam o wybaczenie.
00:53:18:Prosz kontynuowa prosz pana, |prosz j dalej gwaci.
00:53:22:Prosz! |Prosz bardzo!
00:53:25:Prosz dalej.
00:53:29:Ja nic nie zrobiem.
00:53:33:Jestem porzdny. |Byem na tarasie.
00:53:36:Wietrzyem gacie, |to znaczy wieszaem ubranie.
00:53:41:To on!
00:53:42:To wanie on!
00:53:43:Powiedzia, e czterech facetw |napastuje tu dziewczyn.
00:53:47:Zdziwiem si, bo mylaem, e |nie gwaci si przy muzyce.
00:53:50:Przepraszam, ale to nie moja wina.
00:53:53:Kamca! |Naprawd mi przykro!
00:53:57:To nie ja! |To on mi powiedzia.
00:54:01:Powiedzia, e paru goci gwaci lask.
00:54:04:Powiedzia, e musimy jej pomc.
00:54:09:Nie wstyd ci mwi takie |rzeczy o przyzwoitej dziewczynie?
00:54:12:Nic nie mw! Bg nie po |to obdarzy ci mow
00:54:15:eby teraz gupio si tumaczy! |Wynocha!
00:54:20:Kazaa ci wyj. |Chod.
00:54:21:Powiedziaam, wynocha!
00:54:23:Ju idziemy!
00:54:28:Przepraszam, ale to te pani wina.
00:54:31:Co to ma znaczy?
00:54:33:Tak pani wspaniale to zagraa
00:54:34:e musielimy pani ratowa.
00:54:45:Gopal, kae nam harowa, |a sam tylko odpoczywa.
00:54:49:To dlaczego milczycie?
00:54:50:Gdybycie si postawili, to ja...
00:54:57:Chopaki, wy to potraficie |tylko gada.
00:55:00:Gdybym chcia, wybibym mu zby.
00:55:05:miejecie si? |Mylicie, e artuj?
00:55:08:Niech stanie przede mn...
00:55:09:To mu powiem, e ma |same dobre pomysy.
00:55:13:Te dwa palanty chc nas |skci. Wiedziae?
00:55:17:Jak mnie uderzysz, to nie skocz zmywa.
00:55:21:Nie myjesz dokadnie.
00:55:23:To jest brudne. |Umyj to jeszcze raz.
00:55:25:No szybko!
00:55:30:Obydwoje s niewidomi.
00:55:31:Nie zauwa, e to jest brudne.
00:55:39:Skoczya modlitw?
00:55:41:Czy to nie dziwne? |- Co takiego?
00:55:43:Od swojego powrotu, Sameer |nie pozwala nam nic robi.
00:55:47:Mieszka w Stanach. |Tam trzeba wszystko robi samemu.
00:55:51:Naprawd? |- Tak.
00:55:52:Witaj dziadku. |Witaj, babciu.
00:55:54:Niraali. Poczstuj si.
00:55:58:Dostan troch pikli, babciu?
00:56:00:Oczywicie!
00:56:01:Tylko pikle twojej |babci mnie tu trzymaj.
00:56:04:Gdyby nie one, to ju dawno...
00:56:06:Znowu zaczynasz. Siadaj. |Przynios pikle.
00:56:09:Id kochanie.
00:56:13:Co si stao? Babcia |jest dzisiaj taka szczliwa.
00:56:16:Nie dziwota.
00:56:18:Nasz wnuk wrci z Ameryki.
00:56:20:Naprawd!
00:56:21:Dziadek mnie woa?
00:56:22:Nikt ci tu nie zaprasza.
00:56:26:To ty?
00:56:27:Dziadku, gorca kpiel gotowa. |Chodmy.
00:56:30:Opr si na tobie...|Gdzie si podziae?
00:56:33:Chod bo ostygnie. |- Wanie!
00:56:36:Poczekaj, moja droga. |Zaraz wrc.
00:56:39:Przygotowae rcznik, |czy bd musia si wyciera portkami?
00:56:42:Wszystko przygotowaem.
00:56:48:Wic ty...|- Jest duo pracy!
00:56:52:Tak? |- Musz pomaga dziadkom!
00:56:59:Co robie w Stanach?
00:57:02:Ja, w Ameryce...|puszczaem latawce.
00:57:09:Robiem latawce. |Mam fabryk latawcw.
00:57:13:Fabryk latawcw! |To dziwne.
00:57:18:Moe tutaj. |Ale tam jest na nie popyt.
00:57:20:Tam bardziej wieje.
00:57:24:Wyjedmy.
00:57:27:Dobrze. |- Chod.
00:57:32:Co ci w yciu interesuje?
00:57:34:Syszelicie? |Co ci interesuje?
00:57:38:Chce si caowa |na pierwszej randce.
00:57:41:Chodmy popatrze!
00:57:42:To znaczy jakie masz hobby?
00:57:45:Muzyka! Abhijeet Sawant!| Uwielbiam go!
00:57:48:Ja te. |- Rozumiem.
00:57:49:Piknie gra na gitarze.
00:57:51:Ale to wokalista! On piewa.
00:57:54:Naprawd?|- Tak.
00:57:55:Wic kto w tle gra na gitarze?
00:57:58:W tle? Skd mam wiedzie? |- Nie wane!
00:58:02:Tam, twoje cztery siostry...|- Siostry?
00:58:08:A one! To nie moje siostry.
00:58:11:Wynajmujemy ten dom razem.
00:58:13:Zastanawiaem si co robi twj ojciec. |- Co?
00:58:16:To znaczy jaki ma zawd?
00:58:19:Ma firm w Ahmedabadzie. |- A ty co robisz?
00:58:22:Chc zosta projektantk mody. |Ale nie wiem czy mi si to uda.
00:58:26:Wanie z przyjacimi |organizujemy wycig charytatywny.
00:58:29:Ofiarujemy pienidze ofiarom |ostatnich ulewnych deszczy.
00:58:33:Ja w tedy te bardzo zmokem. |- Ale wtedy bye w Stanach.
00:58:37:Co? Ach tak! |- Zabawny jeste!
00:58:40:Chod!
00:58:45:Ale gdybym wtedy te zmk, |to by mi pomoga, prawda?
00:58:51:Oczywicie!
00:58:53:O czym to ja mwiam...
00:58:55:Ten wycig ktry organizujemy, |to by mj pomys.
00:58:59:Uwielbiam prdko! |Bd kibicowaa Montiemu.
00:59:04:Montiemu? Temu gwacicielowi?
00:59:08:To mj przyjaciel.
00:59:10:Jestem pewna, e wygra!
00:59:13:Ja jeszcze nigdy nie przegraem.
00:59:16:Co ty powiesz?
00:59:19:Wic we jutro udzia w wycigu!
00:59:22:Nie mam prawa jazdy. |- Kto si mia?
00:59:27:Moje prawko nie jest tu wane. |Mam Amerykaskie prawo jazdy.
00:59:32:Wic jak mwiem...
00:59:34:Kto zamkn drzwi od zewntrz?
00:59:37:Otwrz drzwi! |- Syszysz?
00:59:40:Pjd, ale ty nie odchod. |- Nie, nie. Poczekam.
00:59:53:Siemka! |- Wy...?
00:59:55:Mieszkamy tutaj. |- Tutaj?
00:59:59:Waciwie to chcielimy ci o co prosi.
01:00:01:Na pocztek, o przebaczenie.
01:00:04:Przepraszam.
01:00:08:Ja te.
01:00:10:Zepsulimy wam prb.
01:00:13:Nie mogli ci odpowiednio zgwaci. |Przepraszamy.
01:00:17:Nie ma za co!
01:00:20:A ty mnie nie przeprosisz?
01:00:23:On nic nie powie. On nigdy nic |nie mwi. Taki ju jest.
01:00:28:Pozwl, e ci przedstawi. |Mj sucy, Lucky.
01:00:32:Mj pracz, Laxman. |I mj kucharz, Madhav.
01:00:37:Przywitajcie si chopcy.
01:00:41:To twoja suba! Dobrze si ubieraj. |Pewnie dobrze im pacisz.
01:00:45:Waciwie to ja...
01:00:47:Chod, Niraali. |Przejdziemy si.
01:00:52:Wcie to do wazonu.
01:00:55:Wracajcie do pracy, chopcy.
01:00:58:Przeklty Gopal!
01:01:01:Zrobi z nas sub, |a sam z ni flirtuje!
01:01:04:Jak daleko si posunie? |Nie umie prowadzi samochodu.
01:01:08:Wygram jutrzejszy wycig. |- Ale jak?
01:01:11:W nagrod dostan Niraali!
01:01:13:Ale skd wemiesz samochd?
01:01:17:To te zaatwi.
01:01:23:Odbio ci?
01:01:26:Przepraszam pana!
01:01:31:Madhav? |- Cze!
01:01:35:Ale ty jeste Madhav!
01:01:37:Nie! Teraz mwi Madhav! |Potem nazwie ci Laxman!
01:01:41:A jeszcze pniej Gopal! |Nie. Absolutnie nie!
01:01:45:To jest Ceo. |- A to Dinky!
01:01:49:Mylisz, e nas pozna?
01:01:52:Co pani powiedziaa?
01:01:54:Powiedziaa, e potrzebuje adne autko. |Samochd, ktry bdzie do nas pasowa!
01:01:59:Prosz zobaczy, |to model z 1965 roku.
01:02:06:Chce nam sprzeda samochd, |czym mwi nam kiedy si urodzi?
01:02:12:Dinky jest tak zabawna!
01:02:15:No nie mog!
01:02:19:Tam mam adny model. |Tak jak pani.
01:02:26:Poka nam tamten model, |a o niej zapomnij.
01:02:28:Prosz ze mn.
01:02:31:To nowy model sportowy! |Ten model ma wzicie.
01:02:36:Ale nie atwo dosta taki towar.
01:02:39:Potrzebujemy auto, |same jestemy nieze towary.
01:02:42:Chciaabym si przejecha.
01:02:44:Wanie. Moemy si przejecha?
01:02:46:Przejedmy si. |- A ty usidziesz mi na kolanach?
01:02:49:Trzymaj!
01:02:51:To ksieczka czekowa, |wpisz tam ile trzeba.
01:02:54:Do zobaczenia. |- Pa, brzydalu.
01:02:57:Zagalopowaam si!
01:02:59:Cze, sodziutki.
01:03:03:Ostronie, Dinky.
01:03:08:Dinky! Tylko nie jedcie daleko!
01:03:15:Pozdrowienia. Madhav.
01:03:19:Wpata na fundacj Ganpati.
01:03:22:Dinky! Oszukaa mnie!
01:03:26:Witam pastwa.
01:03:28:Witam na wycigu| Castrol GTX 2006.
01:03:32:Dzikuj za przybycie.
01:03:34:Dochd z wycigu ma wspomc |ofiary ostatnich ulewnych deszczy.
01:03:41:Aby podnie poziom wspzawodnictwa,
01:03:43:zwycizca otrzyma nagrod |w wysokoci 500 tysicy rupii.
01:03:53:Nie dasz rady wygra z Montym. |Wyglda jak zawodowiec.
01:03:56:Ja te jestem zawodowcem! |Mam plan!
01:04:57:Szybciej!
01:05:24:Szybciej!
01:05:40:Te mam kierownic!
01:07:16:Koczy si nam benzyna.
01:07:21:Zaraz si skoczy!
01:07:42:Benzyna si skoczya!
01:07:44:Co si dzieje?
01:07:47:Szybciej!
01:07:50:Powinnimy jeszcze mie benzyn!
01:07:58:Prosz!
01:07:59:Tu chodzi o mj honor!
01:08:02:Dawaj!
01:08:03:Dalej!
01:08:09:Dawaj!
01:08:13:Jeszcze kawaek!
01:08:15:Dla Niraali!| Jeszcze troch!
01:08:22:Wygralimy!
01:08:31:Nonsens!
01:08:32:Jak ty prowadzisz!
01:08:34:Powiniene kozy wypasa, |a nie ciga si samochodem!
01:08:37:Nie wiem dlaczego skoczya si benzyna.
01:08:40:Jak nie masz na benzyn, to po |co bierzesz udzia w wycigach?
01:08:43:Ze mnie te zrobie pomiewisko!
01:08:45:Zapraszam ci na obiad.
01:08:47:Nie pjd z tob nawet na herbat!
01:08:49:Niraali, posuchaj...
01:08:54:Odczepcie si!
01:08:58:Zapraszam do nas zwycizc wycigu...
01:09:02:Pan Madhav Singh Ghai!
01:09:15:Dzikuj!
01:09:18:A oto czek na 500 tysicy.
01:09:30:A teraz pan Madhav Singh |ofiaruje czek na rzecz ofiar...
01:09:49:Ale adniutki!
01:09:51:Ty te kochanie.
01:09:53:Pjdziesz na mae bara-bara?
01:09:58:Uwielbiasz dokucza dziewczynom!
01:10:01:Nic nie mw!
01:10:07:Dlaczego nic nie powiedziae? |Mow ci odjo?
01:10:11:artowaem, po co si zocisz?
01:10:18:To ty powinna prowadzi.
01:10:23:Znasz Shubasha Ghai? |To mj krewny.
01:10:26:Nie chce mnie zatrudni, |a ja tak bardzo chc zosta aktorem.
01:10:30:Wic musz wyprodukowa i |wyreyserowa swj wasny film.
01:10:34:Uima! |- Co?
01:10:36:To tytu mojego filmu!
01:10:38:Ja gram gwn rol.
01:10:40:Wic co robisz w Shanti Niketan?
01:10:43:Przygotowuj si do roli!
01:10:46:To film o sucych.
01:10:49:Musz zgbi t rol!
01:10:52:Wic jeste perfekcjonist?
01:10:56:Pod kadym wzgldem!
01:10:58:Widziaa jak zatrzymaem si na mecie!
01:11:01:Nie za blisko ani nie za daleko. |Po prostu perfekcyjnie.
01:11:05:Jadasz obiady? |Zjesz ze mn?
01:11:08:Dzisiaj...|- Nie!
01:11:11:Zamiesz moje perfekcyjne serce.
01:11:14:Zasuye sobie za ten |przedziurawiony bak.
01:11:23:  To moje!
01:11:25:To naley si tobie, Niraali.
01:11:27:Ten gupek przedziurawi wam bak| ebycie przegrali wycig!
01:11:36:To nie ja! |On jest do mnie podobny!
01:11:38:To ja nauczyem ci prowadzi! |- Kamiesz!
01:11:42:A nie oszukiwa! |- Kamiesz!
01:11:43:A uwaaam ci za przyzwoitego faceta!
01:11:46:Odpu, Niraali.
01:11:48:Nie warto spiera si |z takimi ajdakami.
01:11:50:Psuj tylko nastrj. |Chod, odwioz ci do domu.
01:11:53:Usid gdzie chcesz.
01:11:55:Nie daruj ci!
01:12:01:A co z obiadem? |Gdzie jedziesz?
01:12:36:Musimy co zrobi z tym Gopalem!
01:12:39:A co jest niedorobiony?
01:12:42:Co mamy mu dorobi.
01:12:46:Co mamy zrobi?
01:12:48:Mylisz, e nic nie zrobi!
01:12:50:No nie. Zrobisz.
01:12:52:Bdziesz go baga na kolanach.
01:12:58:Za duo machasz apami, cioku.
01:13:01:A co on takiego zrobi?
01:13:02:Jeli jeste prawdziwym |facetem wyaduj si na nim.
01:13:08:Jestem facetem, |i mu nie daruj!
01:13:12:Sprbuj. |- Ty te!
01:13:14:Powiedzia jej, e jeste kucharzem.
01:13:16:Nawet nie zaprzeczye. |No, ale co miae zrobi?
01:13:20:Wiesz, dlaczego nic nie powiedziaem!
01:13:24:Bo film "Kucharz" odnis wielki sukces!|['Bawarchi']
01:13:27:Nakrcili tyle remakw!
01:13:29:W innym przypadku, |przysigam, e bym mu nie darowa!
01:13:32:Wygrae wycig, |ale jej to nie zaimponowao.
01:13:36:Ale co on na to poradzi, Lucky?
01:13:40:Za duo gadasz!
01:13:46:Daj spokj!
01:13:48:No, ale co moesz zrobi?
01:13:49:Co mog!
01:13:52:Ju wiem. |- Podje waciw decyzj.
01:13:54:Nic nie moesz zrobi!
01:13:56:Nic nie mog?!
01:13:58:Zaraz poka ci, co mog zrobi...
01:14:02:Co mog zrobi?
01:14:07:Co mog zrobi?
01:14:10:Moesz pogruchota mu koci, |wybi zby...
01:14:12:okaleczy go tak eby |nie mg by ojcem.
01:14:16:Nie !|- Ju nie moe by ojcem?
01:14:18:Nie, tak robili w starych filmach.
01:14:22:Obrywali jaja. |Ja mu rozwal czerep! |Bdzie cierpia!
01:14:29:Naprawd? Tak, przesadza.
01:14:33:Co powiedzia niemowa?
01:14:35:e dobrze zrobisz!
01:14:39:Dobrze, e nie usysza!
01:14:46:Walnij go tak eby nie przey.
01:14:48:Jeli przeyje, |to my zginiemy.
01:14:51:Dodajesz mi otuchy, |czy mnie straszysz?
01:14:54:Dasz sobie rad!
01:14:56:Zobaczycie.
01:14:58:Tak mu przywal, e straci wzrok.
01:15:00:Bdzie przeprasza, e yje.
01:15:03:Przepraszam!
01:15:05:Czaszka mu pknie.
01:15:07:On olepnie, |a ty trafisz za kratki.
01:15:09:Fajnie. |Niraali bdzie moja.
01:15:12:Idzie!
01:15:16:Musz si odla!
01:15:19:Zarezerwuj ci kibelek, |ale najpierw walnij go w eb!
01:15:36:Walnem go! |Mamusiu!
01:15:39:Chodmy sprawdzi! |- Jestemy z tob!
01:15:46:Ukryj twarz.
01:15:48:Co ty zrobi! |Chyba go zabie!
01:15:50:Nie zabiem go. |Walnem go gazrurk.
01:15:53:Chciae go tylko olepi, |a on ley nieprzytomny.
01:15:57:Kto to jest?
01:16:00:Zobaczye ducha?
01:16:03:Kto to jest?!
01:16:08:Co on mwi?
01:16:10:Dzisiaj lepiej nie tumacz.
01:16:13:Mwi, e jest godny.
01:16:21:Cicho bd!
01:16:26:Gdzie si podzia?
01:16:27:Pytam, kto to by? |- Dziadek ma jakie kopoty?
01:16:32:Nie spodziewaem si tego po dziadku.
01:16:34:A dziadek to wity?
01:16:39:Nie, ale ty tak.
01:16:40:Nikt nie chce ci waln rurk. |Chod na kolacj.
01:16:43:Zrobie kolacj? |- Strasznie schude.
01:16:57:Zrb sobie urlop. |Jeste do niczego.
01:17:02:Wyjed gdzie. |Mam inny plan.
01:17:08:Przenajwitsza Panienko!
01:17:21:Jeszcze, dziadku?
01:17:27:Pokcie si z kim, dziadziu?
01:17:31:A z kim miaem si pokci?
01:17:36:Mam trudne ycie, |walcz sam ze sob.
01:17:39:Chodzi mi o poyczk czy co?
01:17:44:Udzieliem poyczk twojemu ojcu. |Spaci j.
01:17:50:Przysa ci tutaj.
01:17:56:Dziadku...|Babciu...
01:17:59:Wrciem!
01:18:11:Przyjechae. |- Babciu...
01:18:14:Bg z tob.
01:18:15:Jak przyjechae? |- Statkiem.
01:18:19:Nie sta ci byo na samolot?
01:18:21:Otworzyem wasny interes, |ale los si ode mnie odwrci.
01:18:25:Zostaem upadym anioem.
01:18:30:Sameer, to twj sucy Pandu.
01:18:33:I co pan teraz zrobi, panie Pandurang?
01:18:36:Do koca ycia bd suy u twych stp.
01:18:41:Biedak ma zamiar zaoszczdzi |fors i otworzy interes w Dubaju.
01:18:46:Kiedy znowu wszystko straci, |znowu tu wrci.
01:18:51:Co to znaczy dziadku?
01:18:52:Nie byo mnie kilka dni, a ty |przyje nowego sucego?
01:18:55:To nasz wnuk, Sameer.
01:19:00:Widziae go jak bye may.
01:19:02:Cigle ssa lizaka,
01:19:03:nosi krtkie portki |i cigle broi.
01:19:09:Sameer, ale ty wyrs.
01:19:12:Stae si prawdziwym mczyzn.
01:19:14:A ty nadal jeste map.
01:19:17:Kto to? |- To, Sameer.
01:19:19:Znasz go od dziecka.
01:19:20:Cigle ssa lizaka,
01:19:22:nosi krtkie portki |i cigle broi.
01:19:26:A wic to jest, Sameer.
01:19:30:A kto to jest? |- To Sameer.
01:19:32:Znasz go od dziecka.
01:19:33:Cigle ssa lizaka,
01:19:35:nosi krtkie |portki i cigle broi.
01:19:38:Dobra, to jest Sameer, to jest Sameer.
01:19:46:To jest Sameer. |- Kto to jest?
01:19:49:Powiedziaem ci, e Sameer.
01:19:51:Znasz go od dziecka.
01:19:52:Cigle ssa lizaka,
01:19:54:nosi krtkie |portki i cigle broi.
01:19:57:Zgadza si. |- Wic ty jeste Sameer.
01:20:00:A pozostali trzej?
01:20:03:Znowu jeste pijany, Pandurang?
01:20:06:Wanie tak mylaem, |pewnie dlatego tak si trzsie.
01:20:10:Ty si nie odzywaj.
01:20:12:Nie trzech, dziadku. |Tu jest czterech Sameerw.
01:20:16:Teraz ju widzi poczwrnie.
01:20:18:Znowu mieszae drinki, Pandurang?
01:20:20:Powiedz mi, co pie?!
01:20:24:Nic nie mieszaem, |przysigam na mamusi.
01:20:26:Nie adnie tak, po pijaku.
01:20:28:Poka ci dziadziu, |to znaczy chuchn ci.
01:20:34:Co si stao?
01:20:36:Nawet nie moe chodzi.
01:20:37:Nie ma co z nim nawet gada.
01:20:39:Musimy i do wityni.
01:20:41:Sameer, mj drogi. |Zaprowadzisz nas?
01:20:45:Pandu sta si bezuyteczny.
01:20:51:Hej, kurduplu!
01:20:53:Jeli chcesz tu mieszka, |to trzymaj jzyk za zbami.
01:21:08:Dzisiaj spenio si moje marzenie.
01:21:12:Rozmie to na drobne
01:21:15:i rozdaj biednym.
01:21:17:To tysic rupii.
01:21:23:Przepraszam babciu, ale ja |tu jestem najbiedniejszy.
01:21:28:Przepraszam ci Boe.
01:21:33:Ostatni stopie. |- O Boe.
01:21:36:Wanie si do was wybieraam.
01:21:39:A co, pikle zjedzone?
01:21:42:Nie, mam zamiar wzi udzia
01:21:44:w szkolnym konkursie taca.
01:21:46:Bardzo chc go wygra.
01:21:48:Dlatego chciaam ebycie |mnie pobogosawili.
01:21:52:Masz nasze bogosawiestwo.
01:21:54:Teraz na pewno wygrasz.
01:21:55:Ale samo bogosawiestwo nie wystarczy. |Musicie tam przyj.
01:21:59:Nie moemy przyj, |jest u nas Sameer.
01:22:03:On na pewno te przyjdzie.
01:22:05:Powodzenia, kochanie.
01:22:09:S niewidomi i wzili mnie za Sameera.
01:22:13:Nie chciaem im robi przykroci, |prosz nic im nie mw.
01:22:17:Przynajmniej przez chwil |poczuem mio dziadkw.
01:22:20:Powodzenia w konkursie taca.
01:22:24:Bd si modli eby wygraa.
01:22:27:Dzikuj. |Do zobaczenia.
01:22:57:Czego szukae? |- Upady mi cztery grosze.
01:23:01:Szukaem ich.
01:23:03:Mwi, e wczeniej nie |bye w tamtym pokoju.
01:23:06:Co powiedzia?
01:23:10:Wia wiatr, pewnie je tu przywiao, |poszukam pniej.
01:23:20:Czego naprawd szukae?
01:23:23:Niczego. |- Jak ci waln...
01:23:26:to rozsypiesz si w drobny mak.
01:23:28:Mwiem, e niczego nie szukaem.
01:23:31:A wy...| - Widziae jak bije Goota?
01:23:35:Nie. |- A chcesz zobaczy?
01:23:50:Nie wiecie jak wielki bd popeniacie.
01:23:55:Moje rce mog zabi.
01:23:58:A w pobliu nie ma szpitala.
01:24:05:Ja pjd.
01:24:34:Dam mu nauczk.
01:24:37:Rozumiem.
01:24:50:Id. |- To ty jeste bohaterem.
01:24:54:Dlatego nie chc dosta po pysku.
01:24:57:Darujmy mu. |- Moesz i, darujemy ci.
01:25:01:Id poszuka swoich drobnych.
01:25:23:Wy szumowiny, bum bum.
01:25:26:Zaatwiem cay gang.
01:25:30:Macie szczcie, e dzi |nie czuj si najlepiej,
01:25:35:bo bym was tak pobi i pogryz, |e nie moglibycie wsta.
01:25:43:Wstawa.
01:25:52:Dziadkowie wynajli band eunuchw.
01:26:08:Poczekaj!
01:26:39:Co powiedzia? |- Powiedzia eby poczeka.
01:27:05:Kopn ci w dup! |- Ogldae Supermana?
01:27:23:To prawdziwe bum bum.
01:27:33:Czego szukae?
01:27:36:Zamknitej skrzynki.
01:27:39:Pracujesz tu. |Nie wiesz gdzie jest?
01:27:45:Dziadek jest bardzo cwany.
01:27:47:Mg j schowa wszdzie.
01:27:50:Nie wstyd ci tak |mwi o swoim pracodawcy.
01:27:53:Lepiej si std wyno.
01:27:54:Bo ugotujemy ci w mikrofali.
01:27:58:Niech mwi do mnie z szacunkiem.
01:28:01:Mwi do ciebie z szacunkiem.
01:28:03:Nie wstyd ci okrada dom, |w ktrym si wychowae?
01:28:07:Shakti Kapoor, by tak nie postpi.
01:28:10:Jeszcze zobaczycie.
01:28:11:Najpierw wycignij rce z gaci.
01:28:14:Zrobili ze mnie Charlie Chaplina.
01:28:18:Skrzynka.
01:28:20:Ja nie mam czasu.
01:28:22:Musz wiczy na konkurs taca.
01:28:25:Konkurs taca?
01:28:29:Konkurs cicia.
01:28:31:Waciciele okolicznych willi |zorganizowali zawody.
01:28:35:Konkurs cicia trawy.
01:28:36:Powiedz prawd, bo dostaniesz omot.
01:28:39:Nie bdziesz mg sta, |a co dopiero taczy.
01:28:43:Nie bior udziau w adnym konkursie taca.
01:28:46:Z kim?| - Niraali.
01:28:51:Gdzie poszed? |- Niech idzie.
01:28:54:Dajmy spokj.
01:28:56:To was nie interesuje. |- Nie.
01:29:46:Co si stao z muzyk? |- Dlaczego mnie pytasz?
01:29:48:Co si dzieje Monty? |- Skd mam wiedzie?
01:29:51:Moesz sprawdzi? |- Dobrze.
01:29:53:Co do diaba.
01:30:15:* Co si dzieje z moim sercem
01:30:20:* Co si dzieje z moim sercem
01:30:25:* Prosz zago w nim kochanie
01:30:28:* Prosz zago w nim kochanie
01:30:33:* Prosz zago w nim kochanie
01:30:37:* Prosz nie opuszczaj mnie kochanie
01:30:42:* Prosz zago w moim sercu
01:30:44:* Prosz nie zostawiaj mnie kochanie
01:30:46:* Zrobiem dla ciebie miejsce w moim sercu
01:30:52:* Prosz zosta...
01:30:53:* Prosz zosta...
01:30:55:* Prosz zosta...
01:30:57:* Prosz zago w moim sercu
01:33:26:Ratunku!
01:33:30:Gdzie oni poleli?
01:33:34:Czy Vasuli nie wyglda |dokadnie jak Sanjay Dutt?
01:33:39:Mam pienidze, przysigam.
01:33:41:Miaem je w kiszeni, ale daem |je kumplowi na przechowanie.
01:33:45:O tam jest.
01:33:47:Wanie tam gra.
01:33:51:Tam w czerwonej czapeczce...
01:33:56:Wam naley si nagroda. |Gdzie pozostaa trjka?
01:33:59:Pozostaa trjka?
01:34:00:To by mj balet, |ja jestem solist.
01:34:04:Nie wiem co by byo, gdybycie si nie |pojawili w odpowiedniej chwili.
01:34:06:Pewnie prosie Boga eby wygra |kto o czystym sercu.
01:34:11:O tak, modliem si.
01:34:13:Wiesz, jestem artyst. |- Tak?
01:34:17:A ty?
01:34:18:Interesuje mnie malarstwo i taniec.
01:34:20:Ale z tego nie da si utrzyma domu.
01:34:24:Dlatego projektuj ubrania.
01:34:27:Moja mama bya agentem. |- Wywiadu?
01:34:29:Nie, Suby Cywilnej.
01:34:31:Jako dziecko pawiem si w luksusach.
01:34:34:Wic dlaczego polerowae |sztuce u dziadka?
01:34:37:Bo matka chciaa ebym poszed w jej lady.
01:34:40:A mnie pocigaa Sadhna. |- To twoja dziewczyna?
01:34:43:Nie, patronka sztuk piknych.
01:34:45:Postanowiem, e bez wzgldu na to |jak ciko bd musia pracowa
01:34:48:nigdy nie poprosz jej o pomoc.
01:34:51:Wierz w dobro i prawd. |To moje credo.
01:34:56:Lubi takich ludzi.
01:34:59:Wic mnie troch lubisz?
01:35:00:Ju mu wybaczya?
01:35:06:Nie wiem, dlaczego tak bardzo |chcia wygra ten konkurs taca?
01:35:10:Jak tylko zaczlicie, przeci |przewody i zabra pyt.
01:35:15:Czy to nie ta pyta?
01:35:16:Wezm to. |- Zostaw.
01:35:19:Powiedzia, e teraz |na pewno nie wygrasz.
01:35:21:Wyjaniem mu, e konkurs nie |moe si tak skoczy.
01:35:25:Powiedziaem mu, e teraz musi |pokaza, czego go nauczyem.
01:35:28:Dlatego zacz taczy.
01:35:31:Potem kazaem mu ci przeprosi.
01:35:34:Przeprosie j, a ona, |dziki Bogu ci przebaczya.
01:35:38:Wiesz, nie znosz kamstw.
01:35:41:Oszust! |- On artuje!
01:35:42:To artowni.
01:35:45:Niraali, mam duy motor.
01:35:48:Mam ci gdzie podwie?
01:35:54:Ja te mog si zabra?
01:35:56:Mylae, e my bdziemy taczy, |a ty uciekniesz z dziewczyn?
01:36:00:Vasuli.
01:36:06:Masz 10 rupii, idioto.
01:36:09:Starczy ci na szklank mleka.
01:36:11:Mwie, e znasz dom jak wasn kiesze.
01:36:15:Wszyscy jestecie beznadziejni.
01:36:19:Ja musz robi wszystko.
01:36:28:Id i zaatw to.
01:36:30:Czemu beczysz jak dziewczyna?
01:36:34:Poka zo. |Jeste facetem czy nie?
01:36:38:Gopal, zrobi z ciebie waa.
01:36:40:A ty nic nie powiedziae.
01:36:45:Czy tego uczya ci mama? |- Tak uczya mnie,
01:36:47:ale wy nie pozwalalicie |mi zda egzaminw.
01:36:50:My uczylimy ci podrywu. |Wanie miae wyrwa pierwsz lask.
01:36:55:A on wszystko zniszczy.
01:36:58:Kto? Ten gupek.
01:36:59:Obrazi ci na jej oczach.
01:37:03:Ja przynajmniej podziurawiem |auto Montiego.
01:37:04:A ty, co zrobie? |- Taczyem.
01:37:06:Przecie tylko kabelek.
01:37:11:Wykorzysta mnie.
01:37:15:Musisz go poci. |- Kabel?
01:37:19:A jeste elektrykiem?
01:37:20:Potnij Gopala. |- Nie mog nikogo poci.
01:37:25:Nie moesz go poci?
01:37:27:Zapomniae, co ci zrobi?
01:37:29:Przez niego stracie pokj.
01:37:31:Tutaj zabiera ci jedzenie.
01:37:33:Dyryguje twoim yciem.
01:37:37:Teraz zabra ci Niraali.
01:37:40:A pamitasz pierwsz noc tutaj? |Kiedy zabrako dla ciebie koca?
01:37:43:Wiesz, kto go wzi?
01:37:45:On ci go zabra.
01:37:48:Gdybym by na twoim miejscu,| szykowabym dla niego caun.
01:37:52:To zamiemy si miejscami.
01:37:55:Nie sta mnie nawet na trucizn.
01:37:57:To dlatego paczesz?
01:37:59:Jestem twoim przyjacielem.
01:38:01:Poycz ci na trucizn.
01:38:03:Nie kami.
01:38:05:Naprawd. |- Tak.
01:38:07:Jutro rano wypije |ostatni herbat w yciu.
01:38:17:Co robisz? |- Tacz.
01:38:44:Gorca herbatka.
01:38:49:Dawaj.
01:38:51:Wypij.
01:38:53:Spadaj!
01:40:14:Co si gapicie?
01:40:16:Pierwszy raz mnie widzicie?
01:40:19:Po raz ostatni. |- Znowu chcecie si zabi?
01:40:24:Gopu, nie pracuj tak ciko.
01:40:26:Prosz usid na chwil.
01:40:30:Ty kiepski aktorzyno! |- Dlaczego mnie tak nazwae?
01:40:33:Co za rnica czy stoj, czy le?
01:40:35:Masz racj, nie robi mi to rnicy.
01:40:39:Niebawem zzieleniejesz.
01:40:42:Zielony Gopal. |- Madhav, nie dokuczaj mu.
01:40:47:Jak si czujesz?
01:40:50:Jak kto, komu dwie |myszki popiskuj do ucha.
01:40:53:Syszy dziwne dwiki. |- Co jeszcze?
01:40:58:Owiadcz si Niraali.
01:41:03:Zaoymy rodzin.
01:41:06:Nie myl o Niraali ani |o rodzinie dopki ja tu jestem.
01:41:10:A jak tam, zdrwko?
01:41:13:Zdrwko mi dopisuje.
01:41:20:Tylko swdzi mnie prawa rka.
01:41:22:Prawa, potem lewa
01:41:24:a potem cae ciao, |od stp do gw.
01:41:27:Nie wiecie, co oznacza |swdzenie prawej rki?
01:41:32:e jej nie umye?
01:41:34:Nie, e zaraz kogo waln.
01:41:36:Nie, nie oddawaj mu.
01:41:38:Zostao mu tylko |kilka minut ycia.
01:41:41:Podejd gupolu.
01:41:46:Bijesz i bijesz, |jeszcze od tego umrzesz.
01:41:49:Bij dalej.
01:41:52:Co robisz? |Dlaczego tak walisz?
01:41:55:Co robisz? |Nos suy do noszenia okularw.
01:41:58:Dlaczego wszystko traktujesz |tak powanie?
01:42:05:Laxman, co ty zrobi?
01:42:10:Jeli dalej bdzie nas tak |okada to umrzemy przed nim.
01:42:15:Od rana dajecie mi si |we znaki, gupole.
01:42:17:Prosiem o herbat |dostaem pusty kubek.
01:42:20:Nie byo w nim herbaty.
01:42:30:Co si stao?
01:42:39:Kto to?
01:42:42:Chyba wypi herbatk Gopala.
01:42:45:Co ty? |Co powiedzia?
01:42:47:e doda ld to herbatki, |ktr zrobi ci Laxman.
01:42:51:A mymy dodali jeszcze chilli |i par innych przypraw.
01:42:58:To miaa by herbata czy zupa?
01:43:00:Kto?
01:43:13:Nie umrze.
01:43:14:Te pataachy nawet nie |potrafi kogo otru.
01:43:19:Co ich uratuje?
01:43:22:Przed wasn gupot?
01:43:33:Dziadek!
01:43:36:Co si stao z twoim gosem? |- Boli mnie gardo, dziadku.
01:43:42:Powiedz mi, ktra godzina?| - 12:05
01:43:46:Ju dwunasta.
01:43:48:Nawet pi po.
01:43:50:Potem bdzie sze, siedem...
01:43:55:Podoba ci si? |- Nie, nie nosz wiecw z kwiatw.
01:43:59:To nie w moim stylu.
01:44:00:To nie dla ciebie, |to dla babci.
01:44:04:Dzisiaj walentynki.
01:44:07:Podoba ci si? |- Tak.
01:44:10:"Okay, okay."
01:44:12:* Nic nie zmieni |*mojej mioci do ciebie.
01:44:22:Tak dobrze?
01:44:24:Skd pomys eby |podarowa mi t girland?
01:44:27:Wiedziaam, e zapomnisz.
01:44:30:To prezent na walentynki.
01:44:35:Dzi walentynki...
01:44:37:wanie si zastanawiaam |czy kupisz mi kwiaty.
01:44:47:Jak wygldam? |- Piknie, jak zawsze.
01:44:53:Kiedy mio |wyznawao si dyskretnie.
01:45:00:C na to poradzimy, |czasy si zmieniy.
01:45:04:Kiedy w walentynki chopak |mwi dziewczynie, e ja kocha
01:45:09:ta si nawet nie zarumieni. |Sama wyznaje mu mio.
01:45:17:Jeszcze Sameer usyszy. |Co sobie pomyli?
01:45:20:Pomyli, e chciaby kiedy by czci |takiej szczliwej pary jak jego dziadkowie.
01:45:27:Czy Sameer naprawd |interesuje si Niraali?
01:45:32:Ach ty...
01:45:34:To naprawd mia dziewczyna.
01:45:37:Szczliwy bdzie dom, ktry j przyjmie. |Naprawd szczliwy.
01:45:42:To znaczy, e musz si jej dzisiaj owiadczy.
01:45:48:Odbio im, powiedzieli, e musz |si jej dzisiaj owiadczy.
01:45:52:Powinienem to zrobi?
01:45:54:Idziemy spa? |- Tak.
01:45:58:Ma racj, nocne odwiedziny mogyby |zrobi na niej ze wraenie.
01:46:04:To zy pomys. |- Chodmy spa.
01:46:07:Id, ja musz co jeszcze zrobi. |- Chod.
01:46:10:Bdziemy spa razem? |- No chod.
01:46:13:Chod, dzisiaj s walentynki.
01:47:28:Niraali.
01:47:31:Co tu wszyscy robicie? |Co to ma znaczy?
01:47:34:Dzisiaj walentynki.
01:47:36:I jest ju po dwunastej. |- Wic?
01:47:39:Przynielimy ci prezenty.
01:47:47:Ty pierwszy.
01:47:53:Co to jest? |- Pikle.
01:47:56:Tak bardzo lubisz pikle babci. |Przyniosem ci je osobicie.
01:48:02:I jeszcze to.
01:48:09:Teraz ty? |- Nie.
01:48:15:A to ode mnie.
01:48:17:- Co to? |- Sama zobacz.
01:48:20:Prezent od serca.
01:48:24:Papier toaletowy? |Kupie mi papier toaletowy?
01:48:27:Skoro da jej papier, |to co zrobimy rano?
01:48:29:A jak mylisz? |- Masz racj.
01:48:32:Tu nie chodzi o papier.
01:48:34:Zobacz, co jest na nim napisane.
01:48:38:Faktycznie, to pismo.
01:48:44:Wyglda, e to kontrakt. |- Tak, to kontrakt.
01:48:49:Kiedy bd krci swj pierwszy film, |dostaniesz w nim gwn rol.
01:48:54:Gwarantuj bilety na |premier dla twojej mamy.
01:48:58:Ci dwaj dostan role |szwarc charakterw.
01:49:02:Nie uywaj go. |To prezent od serca.
01:49:06:Mog? |- Id, i tak jej nie zaimponujesz.
01:49:11:A ty, co mi przyniose?
01:49:21:Trucizna na szczury? |- Chc eby sama mi to podaa.
01:49:24:Zabij mnie. |- Co?
01:49:27:To nie jest ycie. |Nie mog spa po nocach.
01:49:36:Rano patrz jak przygotowujesz niadanie.
01:49:40:Jak zajmujesz si dziadkami.
01:49:43:Potrzebuje sucej.
01:49:45:Kiedy wychodz na taras |widz jak suszysz wosy.
01:49:53:Nie potrafi tak y.
01:49:55:Najlepiej mnie zabij.
01:49:58:Co ty wyprawiasz?
01:49:59:Dlaczego zawracasz jej |gow takimi gupotami?
01:50:02:Jestem tutaj, sam mog |poda ci trucizn.
01:50:05:Co ty wygadujesz?
01:50:08:Chc pomc przyjacielowi.
01:50:15:O co chodzi? |- Gdyby nam powiedziaa...
01:50:18:Zapanowaaby...| -...pomidzy nami zgoda.
01:50:23:Nie mog odpowiedzie tak od razu.
01:50:28:To decyzja na cae ycie.
01:50:31:Zrobimy tak.
01:50:33:Jutro przyjd do was o drugiej.
01:50:37:Wtedy powiem, ktrego wybieram.
01:50:41:Jest 12:30,|zostao ptorej godziny.
01:50:43:Poczekamy. |Nie spiesz si...
01:50:48:Nie teraz, jutro o czternastej.
01:50:52:Wic musimy poczeka.
01:50:54:Oddajcie mi to.
01:50:59:Jutro przynie ze sob trucizn. |- Dobra.
01:51:05:Jeli wybierzesz mnie, |przyda si im.
01:51:07:Jeli nie, to ja j wypij.
01:51:10:Tak, oczywicie.
01:51:12:A teraz, pa pa.
01:51:20:Prosz przeczytaj kontrakt. |- Na pewno to zrobi.
01:51:33:A co ty tu robisz?
01:51:36:Od kiedy zacz j podrywa?
01:51:40:Przyniose czek?
01:51:42:Chcesz j kupi?
01:51:47:Jeste gorszy od nich. |- A masz przynajmniej konto?
01:51:50:Chcesz mnie kupi?
01:51:51:Wynocha! Wyno si!
01:51:56:Co tu jeszcze robicie?
01:51:58:Te si wynocie.
01:51:59:Wynocha.
01:52:05:Boe!
01:52:11:Od kiedy j podrywasz?
01:52:14:A jakie to ma znaczenie?
01:52:16:Wyzwiesz go za to na pojedynek?
01:52:18:Nie. |- Chciaem j tylko przeprosi.
01:52:23:Na jej widok i |tak straciby mow.
01:52:25:Napisaem, e jestem niemow.
01:52:29:I e dlatego le mnie odbiera.
01:52:32:Nie jestem taki jak wy.
01:52:53:Mangala. |- Co si stao?
01:52:56:Co si stao z twoim gosem? |- To ja, Sameer.
01:53:00:Wczoraj bolao ci gardo.
01:53:03:Ju wyzdrowiao.
01:53:04:Powiniene dzikowa Bogu.
01:53:07:Stary jest strasznie nudny!
01:53:08:Nawet trupa zanudziby na mier.
01:53:10:Pozbd si go zanim przyjdzie Niraali.
01:53:16:Dziadku. |- Tak?
01:53:18:Twoja laska. |- Laska? Po co?
01:53:21:Nie chciae wyj?
01:53:23:Dlaczego kaesz mi wyj? |Kto przychodzi?
01:53:29:Kto? Nikt! |- Rozumiem, ma przyj Niraali!
01:53:36:Podobno jeste lepy. |Gdyby widzia...
01:53:38:Zobaczybym, kto idzie.
01:53:40:To znaczy, e czekasz na Niraali.
01:53:42:Teraz nigdzie nie pjd.
01:53:48:Poczekam na Niraali.
01:53:51:Niraali nie przyjdzie, dziadku.
01:53:54:W takich sytuacjach |te zawsze chciaem si pozby ojca.
01:53:58:Wysyaem go do wityni.
01:54:00:Pobralicie si z mioci?
01:54:02:Tak. To byo pierwsze takie |maestwo w niepodlegych Indiach.
01:54:07:Pierwsze. |- A babcia?
01:54:09:Babcia te mnie kochaa.
01:54:11:Babcia te mnie kochaa.
01:54:13:Nie, chodzi mi o to |jak j poderwae?
01:54:17:Poderwae...to nieodpowiednie sowo.
01:54:19:To znaczy, jak wyrazie, |udowodnie, e j kochasz.
01:54:24:To ciekawa historia, mj drogi.
01:54:28:Zajmie duo czasu?
01:54:29:Tak, ale i tak musisz posucha.
01:54:31:Kiedy, co rano chodziem do dungli.
01:54:35:Wtedy nie byo azienek.
01:54:38:Chodziem na spacer, idioto.
01:54:44:Wic chodziem do dungli.
01:54:47:Rozumiem. Mangala z dungli.
01:54:50:Zamknij si i chod za mn!
01:55:02:Opowie dziadka robi si za duga.
01:55:04:Nawet Kumar Gaurav tak nie tru.
01:55:08:Jak daleko bdziemy musieli i?
01:55:10:Id cicho! Kto ci |zaprasza do tej retrospekcji?
01:55:15:I co byo dalej, dziadku?
01:55:17:Wtedy zmienio si moje ycie.
01:55:32:Co robisz? |- Krowie placki.
01:55:35:Wyglda jak bohaterka z filmu artystycznego.
01:55:38:To nasza babcia, |tylko modo wyglda.
01:55:42:Przychodzisz tu codziennie?
01:55:44:Ty te przechodzisz tdy codziennie.
01:55:47:Dlaczego nie byo ci wczoraj?
01:55:50:Wczoraj by poniedziaek. |- Poniedziaek?
01:55:52:Krowy nie sraj w poniedziaek?
01:55:56:W poniedziaki chodz do wityni.
01:55:58:Bd pocia przez 16 poniedziakw.
01:56:00:Mamusia mwi, e dziki temu znajd dobrego ma.
01:56:07:Skoro znalaza mnie...
01:56:09:po co poci przez pozostae 15 poniedziakw?
01:56:14:Podrywa j!
01:56:23:* Dlaczego latasz za mn jak trute?
01:56:28:* Dlaczego patrzysz na mnie tak namitnie?
01:56:33:* Dlaczego latasz za mn jak trute?
01:56:37:* Dlaczego patrzysz na mnie tak namitnie?
01:56:42:* Zwariowae na moim punkcie? |- Nie, nie.
01:56:45:* Jeste podrywaczem? |- Nie, nie.
01:56:48:* Zwariowae na moim punkcie?
01:56:51:* Jeste podrywaczem?
01:56:54:* Przynajmniej powiedz, jakie |*masz wobec mnie zamiary.
01:56:59:* Powiedz jej, e ja kochasz.
01:57:01:* Dlaczego nic nie mwisz?
01:57:04:* Na twoim miejscu ju|* dawno bymy to powiedzieli.
01:57:08:* Dlaczego latasz za mn jak trute?
01:57:13:* Dlaczego patrzysz na mnie tak namitnie?
01:57:37:* Dlaczego spogldasz na moje okno?
01:57:41:* Dlaczego mwisz tylko o mnie?
01:57:46:* Dlaczego mwisz tylko o mnie?
01:57:51:* Dlaczego spogldasz na moje okno?
01:57:56:* Dlaczego mwisz tylko o mnie?
01:58:01:* Przyszede tu tylko dla mnie. |- Nie.
01:58:04:* piewasz tylko dla mnie. |- Nie.
01:58:08:* Przyszede tu z mojego powodu.
01:58:10:* piewasz tylko dla mnie.
01:58:13:* Tylko ty wiesz, co czuje twoje serce.
01:58:17:* Nie wstyd si.
01:58:19:* Zawoaj j.
01:58:22:* Na twoim miejscu|* ju dawno bymy to zrobili.
01:58:26:* Dlaczego latasz za mn jak trute?
01:58:31:* Dlaczego patrzysz na mnie tak namitnie?
01:58:57:* Dlaczego trzymasz w|* rku zot bransoletk?
01:59:02:* Ofiaruj ci j|* i zabior ci na swoje podwrko.
01:59:07:* Bd twoja ukochan? |- Tak...
01:59:10:* Bdziesz mnie bardzo kocha? |- Tak...
01:59:14:* Bd twoj ukochan?
01:59:16:* Bdziesz mnie bardzo kocha?
01:59:18:* Dzisiaj wyznaj ci sw mio.
01:59:23:* I co bdzie dalej?
01:59:27:* Powiniene nam podzikowa.
01:59:32:* Latam za tob jak trute.
01:59:37:* Patrz na ciebie namitnie.
01:59:40:* Zwariowae na moim punkcie? |- Tak...
01:59:44:* Podrywasz mnie?|- Tak...
01:59:48:* Zwariowae na moim punkcie?
01:59:50:* Podrywasz mnie?
01:59:53:* Dzisiaj wyznaj ci mio.
01:59:59:No i wtedy si pobralimy.
02:00:03:To historia mojej mioci.
02:00:06:Skoczye?
02:00:07:Nie! W trakcie miesica miodowego...
02:00:10:Dziadku! |- Tak.
02:00:12:Babcia idzie do wityni.
02:00:16:Chyba ci znudziem.
02:00:18:Nie ma sprawy. |Pjd do wityni.
02:00:21:Ale pamitaj jedn rzecz.
02:00:25:Sia twoich mini...|- Daj nam Boe!
02:00:28:Jestem z tob. |Powodzenia, mj drogi.
02:00:34:Dzikuj, dziadku.
02:00:35:Powodzenia. |- Dzikuj, dziadku.
02:00:39:Nie tra nadziei.
02:00:47:Pjd si ogoli. |- Ile razy bdziesz si goli?
02:00:49:To on to powiedzia.
02:00:53:Id otwrz.
02:00:55:Kto mg przyj o tej porze?
02:01:00:Niraali!
02:01:02:Dzie...
02:01:07:Halo! |- Tak.
02:01:10:Suchaj! |- Tak.
02:01:11:Chyba gdzie ci ju widziaem.
02:01:15:Pewnie od tyu.
02:01:17:Ludzie tak mwi, kiedy |patrz na mnie od tyu.
02:01:20:Posuchaj mnie! |- Zaraz kogo przyl!
02:01:23:Kogo przylesz? |Dlaczego na mnie nie spojrzysz?
02:01:26:Patrz na ciebie, |ale ty si krcisz w kko...
02:01:29:Okej! |Przestan si krci.
02:01:32:Dlaczego nie chcesz mi |pokaza swojej twarzy?
02:01:35:Nikomu nie mog pokaza swojej twarzy!
02:01:38:Bo mam zosta ojcem,
02:01:40:a nadal jestem kawalerem. |- Co?
02:01:42:Pjd ju. |Musz i do lekarza.
02:01:45:Przynajmniej powiedz mi, |gdzie poszed Somnath.
02:01:49:Poszed do wityni. |- Do wityni?
02:01:55:Dlaczego namydlie ca twarz?
02:02:00:Masz owosion ca twarz?
02:02:03:Wspaniale!
02:02:04:Gdzie to ludzie nie maj zarostu!
02:02:07:Powiedz mi, Somnath...
02:02:12:Te si goli?
02:02:21:Kto przyszed?
02:02:23:Jestem dziekanem z uczelni.
02:02:26:Chciaem porozmawia z Somnathem.
02:02:29:A kiedy ju go widziae?
02:02:34:Nie, tylko o nim syszaem.
02:02:37:Ja jestem Somnath. Mw.
02:02:39:Naprawd? To ty...
02:02:41:Ale jaki chopak powiedzia, |e poszede do wityni.
02:02:45:To mj sucy!
02:02:48:Wanie tam szedem.
02:02:50:Mojej onie pk sandaek. |Wic wrcilimy.
02:02:54:To zaszczyt ci spotka! |Jeste niewidomy?
02:03:00:Przeszkadza ci to?
02:03:03:Nie. Nie. |Bardzo mi przykro.
02:03:05:Duo o tobie syszaem.
02:03:09:Bye lotnikiem.
02:03:10:Po odejciu z wojska bye |doradc w naszej uczelni.
02:03:13:W sprawach sanskrytu. |Bardzo ci cenili na uczelni.
02:03:16:Dobra, dobra. Usid.| - Dzikuj.
02:03:19:Ostronie! |- Dlaczego?
02:03:23:Stolik.
02:03:27:Naprawd jeste niewidomy?
02:03:33:Nie widzisz tego, co ja! |- Widz!
02:03:37:Widzisz zegar? |- Tak.
02:03:39:Nie ten, tamten! |- Widz ten.
02:03:43:A ja nie! |- Ja go widz.
02:03:47:Ktra na nim godzina?| - 7:30.
02:03:49:Nie tam, tu! |Ktra godzina!
02:03:53:12:00! 11:00! 11:00!
02:03:55:A ja nie wiem, ktra jest godzina! |- Widz.
02:03:58:Teraz wierzysz, |e jestem niewidomy?
02:04:00:Prosz mnie nie bi, sir.
02:04:02:Teraz mw, o co ci chodzi.
02:04:05:Nasza uczelnia koczy 50 lat.
02:04:10:Z tej okazji organizujemy uroczystoci. |Przyszedem pana zaprosi.
02:04:14:Jaki bdzie program?
02:04:16:Najpierw odtaczona bdzie 'Pooja'.|[gra sw: na cze(Boga) - imi eskie]
02:04:19:Jaka Pooja?
02:04:21:Pooja! Pooja! Archana!
02:04:24:Zdecyduj si Pooja czy Archana!
02:04:27:To nie dziewczyna.
02:04:29:Taniec na cze Boga! |- A potem?
02:04:34:Potem wystawimy napisan przez |pana sztuk w sanskrycie.
02:04:39:A potem...
02:04:44:Plujesz! |Dlaczego na mnie plujesz!
02:04:47:Potem przedstawimy...|program...o kulturze...
02:04:52:Nie bdzie konkursu piknoci? |- Konkurs piknoci?
02:04:56:Konkurs piknoci!
02:04:59:Musz si dowiedzie |w komitecie organizacyjnym.
02:05:01:Nie dowiedzie, |ja chc wiedzie!
02:05:04:Musz to wiedzie!
02:05:06:Kto tam jest?
02:05:21:Chyba bdzie pada nieg.
02:05:23:Witam, ciociu. |Ty te jeste niewidoma?
02:05:31:Mylisz, e oboje ciemniamy?
02:05:36:Nie, nie. Wszystko jest jasne jak soce.
02:05:39:Gdzie twj konierz ortopedyczny? |- Uwiera mnie, wic go zdjem.
02:05:45:Ale skd wiesz, e nosz konierz?
02:05:49:Wiem o tobie wszystko!
02:05:52:Czy to ty flirtujesz z pani Rosy?
02:05:55:Pjd ju.
02:05:57:Chcesz i? |Niczego si nie napijesz?
02:06:00:Ja nie pij! |- Nie pijesz?
02:06:03:Nawet ja nie pij w rodku dnia.
02:06:06:Ona proponuje ci herbat.
02:06:08:Skoro tak adnie prosicie, |to poprosz o herbat.
02:06:13:Bezwstydnik!
02:06:15:Jestem niewidoma, |a ty chcesz ebym zrobia ci herbat!
02:06:18:Id zrobi herbat dla wszystkich! |Kuchnia jest tam!
02:06:21:Nie umiem parzy herbaty!
02:06:24:To, po co tu siedzisz?
02:06:27:Dobrze! |Ju sobie id!
02:06:30:To, na co czekasz! |Wyjcie jest tam!
02:06:33:Tam!
02:06:35:Wynocha!
02:06:38:Nie zostawisz zaproszenia? |- Prosz.
02:06:41:We to. |- Nie, nie umiem czyta.
02:06:45:Rosy ci poczyta.| - Nie!
02:06:46:Bierz!
02:06:48:Nie bijcie ju!
02:06:49:Maryja zawsze dziewica!
02:07:06:Mwi Sameer, |dzwoni ze Stanw.
02:07:08:Kto mwi?
02:07:11:Pandu.
02:07:13:Panie Pandu, |czy jak tam pan si nazywa.
02:07:17:Prosz powiedzie dziadkowi, |e dzisiaj przylec z Ameryki.
02:07:21:Mj lot wylduje o 1:30.
02:07:23:Nie musi mnie odbiera z lotniska. |Dam sobie rad sam.
02:07:29:Gopal, co si stao?
02:07:34:Sameer wraca.
02:07:36:Sameer wraca!
02:07:38:Sameer wraca! |Wszyscy mwi to samo!
02:07:40:Widzicie! |A nie mwiem, e przez niego wpadniemy!
02:07:43:Ja spadam!
02:07:45:Wy powinnicie zrobi to samo!
02:07:47:Jak moesz tak sobie i? |Gdzie znajdziemy drugi taki dom?
02:07:49:Dwoje niewidomych staruszkw! |I nie maj krewnych!
02:07:52:Nie bdzie atwo znale co podobnego! |- Was obchodzi tylko ten dom!
02:07:55:Tu moe zjawi si policja!
02:07:56:Nie bd was sucha! |Spadam!
02:07:59:Zamknij si! |Daj mi pomyle!
02:08:03:Znajdziemy jakie rozwizanie!
02:08:19:Skrzynia!
02:08:24:Musi w niej by co cennego.
02:08:26:Tak jak w filmach.
02:08:29:Otworzymy j, |a tam diamenty, brylanty i zoto!
02:08:34:Chcecie to ukra?
02:08:42:Nie, Gopal!
02:08:45:Gopal, co robisz!
02:08:46:Wytumacz mu, Madhav!
02:08:48:Zwariowalicie!
02:08:50:Okazali nam tyle mioci
02:08:52:a wy chcecie ich okra!
02:08:54:My ich nie okradamy. |Zabieramy po prostu skrzynk!
02:08:56:Rozumiecie, co do was mwi? |Nie powinnicie tego kra!
02:08:59:Nie kradniemy! |Na razie sprawdzamy!
02:09:03:Jeli co tam bdzie, to sobie |poyczymy, a potem oddamy.
02:09:06:To grzech!
02:09:08:Zobacz, drzwi nie chc si otworzy!
02:09:11:To si nie spodoba Bogu!
02:09:15:Otwieraj si w drug stron!
02:09:18:Nadal twierdz, e nie |powinnimy tego robi.
02:09:21:Jeli znajdziemy tu jaki skarb, |to nakrc film i zrobi z was gwiazdy.
02:09:25:Najpierw musimy to otworzy.
02:09:27:Bdzie wam potrzebny klucz.
02:09:39:Wanie go szukaem.
02:09:50:Poka wam, co w nim jest.
02:10:02:To twj kompas.
02:10:04:Miae 6 lat, kiedy go dostae.
02:10:16:Popatrz na to. |Korkowiec. Na Diwali.
02:10:21:Biegae z nim po caym domu.
02:10:34:A to twj samochodzik.
02:10:37:Objedzie nim cae podwrko.
02:10:40:Bawie si nim caymi dniami.
02:10:57:A to co, dziadku?
02:10:59:Prochy.
02:11:05:Czyje?
02:11:08:Sameera.
02:11:19:Mj wnuk urodzi si w Ameryce.
02:11:24:Bardzo chcielimy go zobaczy.
02:11:29:Ale 2 lata temu, |w wypadku stracilimy wzrok.
02:11:35:Wszystko opowiedziaem mojemu synowi.
02:11:39:Nie mg tego znie.
02:11:42:Mia tu przyjecha razem |z on i moim wnukiem.
02:11:48:Jechali na lotnisko samochodem. |Po drodze mieli wypadek.
02:11:58:Nikt nie przey.
02:12:03:Mj syn... synowa...|mj wnuk. Nikt.
02:12:17:Nie mogem o tym powiedzie onie.
02:12:22:Umaraby ze smutku.
02:12:26:Musiaem znie to sam.
02:12:32:Pewien znajomy policjant |zorganizowa mi wyjazd do Ameryki.
02:12:39:Tam wasnorcznie dokonaem |niezbdnych rytuaw.
02:12:44:Skremowaem swoich najbliszych.
02:12:48:Kiedy wrciem...
02:12:51:Mangala zacza si wypytywa...
02:12:54:o naszego wnuka, jaki |jest duy, czy ju chodzi...
02:12:58:i czy mu o niej opowiedziaem.
02:13:03:Co miaem jej powiedzie?
02:13:07:Nie miaem odwagi |powiedzie jej prawdy.
02:13:11:Codziennie sobie powtarzaem, |e to wanie dzisiaj jej powiem.
02:13:18:W dniu, w ktrym miaem jej to powiedzie, |Bg zesa mi ciebie jako Sameera.
02:13:29:Najpierw zorientowaem si, |e jest was dwch.
02:13:38:W kocu zdaem sobie spraw, |e jest was a czterech.
02:13:48:Nie przeszkadzao mi |to wasze oszustwo.
02:13:53:Mangala bya szczliwa. |Bya bardzo szczliwa.
02:13:58:Ale, gdybycie teraz odeszli...
02:14:03:Bg jeden wie jakby to zniosa.
02:14:05:Bdzie zdruzgotana. |Musz powiedzie jej prawd.
02:14:10:Kto ma by zdruzgotany?
02:14:16:Ty... ty mnie zdradzie!
02:14:23:Oni, kimkolwiek s, |nie jestem na nich za.
02:14:27:Oni s obcy. Ale ty!
02:14:31:Ty, nawet nie pozwolie mi...
02:14:33:wzi udziau w pogrzebie moich dzieci!
02:14:41:Chciaam obj Sameera...|choby po raz ostatni.
02:14:49:Wzi go na kolana.
02:14:55:A wy... kim wy jestecie...|kto da wam prawo...
02:14:59:gra na uczuciach |dwojga staruszkw!
02:15:07:Popenilicie wielki grzech!
02:15:11:Na taki grzech nie sposb |znale odpowiedni kar.
02:15:30:To by mj pomys.
02:15:33:Oni nie s za to odpowiedzialni. |To moja wina.
02:15:40:Popeniem wielki bd.
02:15:46:Tym wikszy, e...
02:15:48:rodzin i mio, ktrej |szukaem cae ycie...
02:15:52:odnalazem to w was...
02:15:56:i nie potrafiem tego doceni.
02:16:02:Bardzo was skrzywdziem.
02:16:06:Przyjm kad kar, jak mi wyznaczycie.
02:16:31:Kocham tego staruszka.
02:16:33:Wujek bardzo mi pomg.
02:16:37:Oddajcie mi urn, bo tak oberwiecie...
02:16:40:e nawet ebracy si nad wami nie zlituj.
02:16:44:Po co im ta urna?
02:16:45:Co si dzieje?
02:16:46:Prosz pozwoli mi zrehabilitowa |si za moje grzechy.
02:16:52:Chod, dziadku. |Chod babciu.
02:16:59:Tdy, babciu...
02:17:01:Mielicie racj, e |kazalicie im odej.
02:17:05:Czego chcesz? |- Urn.
02:17:07:To? |- Tak.
02:17:11:Szefie, to oni spucili |mi manto, a trzy razy.
02:17:17:Pierwszy raz go widz.
02:17:19:To nawet tu nie bye?
02:17:21:Nie. Przysigam, Buziaczku.
02:17:24:Buziaczek? Kto to? |- To on.
02:17:32:Wyobracie sobie! Gdyby Gabbar Singh w |'Sholay' mia na imi Sodziutki.
02:17:37:Cisza! Ognia!
02:17:39:Nie strzela!
02:17:50:Wszystko syszaem.
02:17:52:Przysigam na prochy Sameera.
02:17:54:Jestem po waszej stronie.
02:17:58:Wic zmienie strony!
02:18:01:Ognia!
02:18:07:Zapomnielimy wzi kule!
02:18:09:Zapomnielimy o kulach!
02:18:13:Bez kul to moecie sobie |tym w hokeja pogra!
02:18:17:Bra ich!
02:18:36:Na co si gapisz! Na gr!
02:18:48:Wcz!
02:19:38:Gopal!
02:19:57:Chwilunia...|Waciwie to, po co si bijemy?
02:20:01:Prochy ci chyba nie interesuj. |Chcesz urn?
02:20:04:Tak! |- Dlaczego?
02:20:07:Ale niech to zostanie pomidzy nami...
02:20:32:Prosz z nami.
02:20:41:Przepraszam, ale tdy |nie mona przej.
02:20:45:Diamenty!
02:20:48:Trzymajcie, chopaki.
02:20:59:Co ty zrobi!
02:21:00:Chcia eby mu poda, |to podaem!
02:21:19:Madhav!
02:21:44:Od dawna was szukam!
02:21:46:Biegam za wami!
02:21:47:Chcecie mnie zrujnowa? |Nikt nie przychodzi do mojego garau.
02:21:50:ona wrcia do matki!
02:21:52:Prosz oddaj mi pienidze.
02:21:53:Przykro mi stary...
02:21:55:Wanie do ciebie szedem |eby ci odda pienidze.
02:21:59:I wiesz, co si stao? |- Co?
02:22:01:Okrad mnie!
02:22:03:Naprawd? Oddawaj kas!
02:22:05:Kiedy j ukradem?! |Pierwszy raz go widz!
02:22:07:Nie cwaniakuj! |Oddawaj pienidze!
02:22:09:A co za jeden? |- Powiedz mu.
02:22:12:To pan Vasuli. |A to pan Buziaczek!
02:22:15:Buziaczek!
02:22:18:Sodka mordka.
02:22:20:Hej, Buziaczek!
02:22:22:Buziaczek!
02:22:23:Co si miejesz!
02:22:53:Kto to?
02:22:55:Gopal!
02:23:02:Dziadku!
02:23:05:Nie chce si wycign!
02:23:15:Gopal, co si stao?
02:23:19:Przepraszam!
02:23:23:Krew!
02:23:41:Ale fajnie.
02:23:42:Nie dotykaj!
02:23:43:Co si stao? |- On te...
02:23:46:Gboko si wbi! |- Co si stao?
02:23:58:Ju wszystko w porzdku. |Moe pan wej, komisarzu.
02:24:04:Komisarzu, wiem jak |powinni zosta ukarani.
02:24:09:Po tym, co zrobili...
02:24:11:powinni zamieszka z nami. | - Co?
02:24:16:Tak. Caa czwrka bdzie si opiekowa |swoimi niewidomymi rodzicami.
02:24:23:Nadeem te. |- Co?
02:24:25:W przecigu dwch tygodni |otrzymacie nagrod.
02:24:27:Nagrod? Za co?
02:24:29:Za zapanie niebezpiecznego gangstera |i za odzyskanie diamentw.
02:24:35:Dostaniecie przynajmniej|10 % wartoci.
02:24:37:Wspaniale! |- A moje pienidze?
02:24:41:Jak tylko zobacz bogacza, |od razu zaczynaj ebra. Wynocha!
02:24:45:Witam, babciu. |Witam, dziadku.
02:24:47:Przysza po pikle do szpitala?
02:24:49:Dziadku!
02:24:50:Powiedz nam, ktrego z tych |obuzw sobie wybraa?
02:25:03:Tu jestem. |Gdzie idziesz?
02:25:05:Lucky.
02:25:08:Doktorze!
02:25:10:Ale on nie mwi!
02:25:12:Wiem.
02:25:14:Ale zawsze chciaam ma, |ktry bdzie mnie sucha
02:25:18:i sam nic nie powie.
02:25:22:Przepraszam...|Masz moe siostr?
02:25:25:Tak, ale ma dopiero siedem lat.
02:25:34:Bdziemy musieli dugo czeka.
02:25:45:Akcja!
02:26:00:* Co tu nie gra
02:26:04:* Sprawiamy kopoty|* Ale jestemy fajni
02:26:07:* Uwaaj !
02:26:11:* Bo moemy si tob znudzi
02:26:13:* Uwaaj !
02:26:14:* Ubaw po pachy...
02:26:17:* Ubaw po pachy...
02:26:21:* Ubaw po pachy...
02:26:25:* Ubaw po pachy...
02:26:37:* Co tu nie gra
02:26:40:* Sprawiamy kopoty|* Ale jestemy fajni
02:26:44:* Uwaaj !
02:26:48:* Bo moemy si tob znudzi
02:26:50:* Uwaaj !
02:26:51:* Ubaw po pachy...
02:26:54:* Ubaw po pachy...
02:27:01:* Moesz na nas liczy...
02:27:05:* Moesz na nas liczy...
02:27:07:* Moesz na nas liczy...
02:27:12:* Moesz na nas liczy...
02:27:21:* W gruncie rzeczy nie jestemy li
02:27:24:* To wiat jest zy z natury
02:27:28:* Niech li ludzie wracaj do dziury
02:27:32:* A my si zabawimy...
02:27:35:* Golmaal! Golmaal!
02:27:39:* Golmaal! Golmaal!
02:27:43:* tekst: jacekm@kablowka.net !
02:27:47:* korekty: misiaczek  !
02:27:51:* jeszcze wicej korekt: Arwen !
02:27:54:* JAKIEKOLWIEK ZMIANY I PRZERBKI...
02:27:56:* Uwaaj !
02:27:59:* TYLKO ZA ZGOD...|* Golmaal!
02:28:03:* AUTORA TUMACZENIA !|* Golmaal!
02:28:07:* Golmaal! Golmaal!
02:28:10:* Golmaal! Golmaal!
02:28:14:>> Napisy pobrane z http://napisy.org <<|>>>>>>>> nowa wizja napisw <<<<<<<<

